wtorek, 17 czerwca 2014

Malowanki

                                           Jak wiecie,  czasem się bawię w malowanie mebli i sprzętów
                                                 różnych.  Zegar , o którym dzis będzie, poczatkowo
                                               był czarny.Ale miałam wrażenie, że mnie wciąga-jak
                                             czarna dziura;) Przemalowalam go na biało. To się zrobił
                                 jakiś, taki kuchenny.  Kolejna metamorfoza: brązowy , niedomalowany.
                                                                                    Yyyyyyy.
                                               Teraz juz jest w wersji ostatecznej, jedynej słusznej-blue;)









                                                             Tu trochę zabawy w stare fotografie;)






                                              Pod pędzel trafiły też :lustro do pokoju córki i stara walizka.








                                                                                      Miłego wieczoru!

52 komentarze:

  1. Ja też uważam, że wersja niebieska jest jedyną słuszną i najlepiej pasującą. A walizka super! Teraz nic tylko zapełnić ją sekretami i wspomnieniami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Albo roznymi wprawkami malarskimi-do tego uzywa jej corka;)

      Usuń
  2. Niebieskosci pasuja jak ulal:-) walizeczkapiekna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Niebieskosci to jest to;) Dziekuje i usciski sle:)

      Usuń
  3. Owszem, w niebieskim zegarowi do tw...znaczy się tarczy. Ładnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem , po co mi te wszystkie proby byly..;)

      Usuń
  4. Fajny ten pastelowy indygowaty Ci wyszedł. Pasuje idealnie do zegara !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Az sie sama dziwie, ze tak fajnie ten kolor wyszedl;)

      Usuń
  5. Lubię niebieski we wszystkich odcieniach. Pięknie zalśnił ten (barokowy) kryształowy żyrandol
    Pokój na poddaszu wygląda jak XIX wieczny buduar Damy z Jane Austen. Pięknie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesli tak go widzisz, to jest to dla mnie niezwykle cenny komplement:)

      Usuń
  6. Czasami potrzebujemy zmian i malujemy. Rzeczy w nowym wydaniu prezentują się pięknie. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wlasnie, czasem az mnie nosi;) Przemalowac-najlatwiej. Buziaki:)

      Usuń
  7. No i wyszło przepięknie. Teraz zegar jest taki stylowy. Brawo!

    OdpowiedzUsuń
  8. tak przypadkiem się tu znalazłam, ale szczęśliwy ten przypadek:-) to bardzo słuszny kolor dla zegara:-) pozdrawiam i zapraszam do mnie :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kolor właściwy, bardzo mu pasuje :)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesze sie, ze tak uwazasz:)
      Serdecznosci:)

      Usuń
  10. No jakże by inaczej jak nie blue:) Stare fotografie wyglądają naprawdę jak stare.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak Ty mnie rozmiesz!:)) Sciskam mocno!

      Usuń
  11. Dobrze, że zegar doczekał się w końcu jedynego, słusznego koloru :)) Bardzo ładnie wygląda, podobają się mi zresztą takie zegary.
    Jako i pozostałe, odnowione przez Ciebie przedmioty :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale Ty Kasiu fajna jesteś! Zegareczek, jak malowany ;-)
    Niebieska-niebieskość jest trafiona i pasuje jak ulał.
    A walizka na sekrety przewspaniała. Chciałoby się siedzieć z nią na strychu i oglądać różne sekretności ;)
    Śpij dobrze, paaaa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A na tym moim strychu, tyle ciekawych rzeczy:))) Dziekuje Dorotko:)
      A wiesz, ze moja corka to nazywa sie Dorotka, dzieki kolysance, tej o tancujacej Dorotce malusiej?;))

      Usuń
    2. Cudownie! a zatem pozdrawiam moją imienniczkę Dorotkę-malusią ;-)

      Usuń
  13. Farby! Jakich farb użyłaś? Tych co myślę? Annie Sloan?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hanus, no wiec efekt malowania zaskoczyl mnie pozytywnie. A farba, nie uwierzysz..no name. Probnik kupilam , liczac, ze wystarczy. Ba, zostalo jeszcze farby troche.

      Usuń
    2. Kurcze, jaka fajna, bo matowa. Moje czerwone krzesełko świeci się, jak nie powiem co. Liczę, że na powietrzu zmatowieje i nabierze patyny. Albo przemaluję.

      Usuń
  14. I jak Kasiu udało ci się kupić u Was Annie Sloan? Z tego co widzę to chyba tak :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Edytko, nie kupilam jeszcze A.S.
      Wykorzystalam probke farby do drewna i metalu. I dala rade;)

      Usuń
  15. Ja co prawda za niebieskim nie przepadam, ale do zegara pasuje jak ulał! A walizeczka urocza i taka trochę tajemnicza...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja tu tak epatuje niebieskosciami..;)

      Usuń
  16. Tylko niebieski pasuje do tego zegara. "Stare" zdjęcia - piękne:)

    OdpowiedzUsuń
  17. No i o to chodzi żeby się nie bać i dopasować :) Brawo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lilla, w tem sek;) Warto ryzykowac:) Dzieki:)

      Usuń
  18. Każdy z przedmiotów świetnie wszedł. A zegar lekko spatynowany i błękit przygaszony jak lubię. Śliczny! A na dodatek nie przemalowałaś wszystkiego na biało:)) czasami brakuje mi kolorów, od jakiegoś czasu wiekszość metamorfoz mebli i przedmiotów jest biała ale pewnie dlatego, że się dobrze komponuje ze wszystkim. Cóż ja uwielbiam kolory przygaszone, spłowiałe + jakiś kontrast w dodatkach. Oj ja mam zapaść twórczą, muszę sie zmobilizować i skończyć parę rzeczy a potem wrzucić na bloga coś nowego. Pozdrowienia. Ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa, przeciez u Ciebie tyle sie dzieje:)
      Co do tego malowanie wszystkiego na bialo..Przyznaje, ze mialam taki pomysl, ale..zrezygnowalam. Lubie ten moj stary niepobielony kredens, sekretarzyk. Zreszta niektorym meblom nie wolno tego robic, prawda?Usciski sle:)

      Usuń
  19. Niebieski jest super, taki morski, klimatyczny
    Stara fotografia tez mnie ujęła
    ... no i pomyślałam sobie ile rzeczy u mnie czeka na malowanie :-(
    Uściski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moze przyjade Ci pomoc?;) Dziekue za dobre slowo:))

      Usuń
  20. w niebieskim mu naprawdę do "twarzy" a i walizce wybrałaś piękny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A bo w corcinym pokoju-lawendowo, roszke...wiec,sie walizka wpisala;) Buziole:)

      Usuń
  21. Jedyny słuszny - tom się uśmiała :))) ale coś w tym jest, to kolor z potencjałem, może dlatego że to kolor nieba?
    Efekty Twojej pracy piękne, aż przyjemnie patrzeć :)
    Buźka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Malgosiu, Ty cos na temat niebieskiego wiesz;))) Dziekuje Ci i usciski przesylam!!

      Usuń
  22. Tym kolorem trafiłaś w "dziesiątkę". Jest świetny.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za trzecim razem sie udalo trafic:)

      Usuń
  23. Pięknie malujesz, odnawiaj bo to budujące zajęcie, pozdrawiam :")

    OdpowiedzUsuń