sobota, 21 czerwca 2014

Po kowbojsku

                                                    Wiecie, jakie znalazłam synonimy dla słowa kowboj?

                                                     Uwaga:baca, koniuch, owczarz, pasterz, pastuch,
                                                                             gęsiarek, świniopas;))
                                                           To ja zapodam teraz kilka zdjęć z  imprezy w
                                                               Western City w Ścięgnach koło Karpacza .
                                              Wprawdzie to było kilka lat temu, ale miasteczko ma się dobrze
                                                                  i każdego roku, dzieje się coś ciekawego.
                                               Odbywały się tam zawody, międzynarodowe, w zaganianiu bydła.
                                                     Ciekawam, które z określeń pasuje najbardziej do tych
                                                                                                    jeźdżców....



















   




























                               
                                          U nas ciągle sucho, jak nie przymierzając , w takiej Arizonie...





40 komentarzy:

  1. Rodeo mnie zaskoczyło! Jednak prawdą jest, ze Polak potrafi :)
    A u mnie nie dość, że pada to mam raptem 16 stopni :( i tak to się zaczęło u mnie lato. Na puszczanie wianków to wypadałoby jakąś kurteczkę przyodziać :))
    Ściskam mocno!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow!
    Poczułam się jak na dzikim Zachodzie. Fantastyczna impreza.
    U mnie dzisiaj brrrrrr zimno 11 st.C i nic nie zapowiada poprawy pogody.
    A z poniedziałku na wtorek Noc Świętojańska tradycyjna Noc Kupały.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I trzeba by wyruszyc po kwiat paproci..w te Noc Swietojanska..
      Sedecznosci Lusiu sle i slonce :)

      Usuń
  3. Kasiu, ale mi sprawilas niespodzianke :) To moje rodzinne strony :)
    Uwielbiam Western City, mozna przemilo i aktywnie tam spedzic czas :) I obserwowac bez konca tych kowbojo koniuchow ;)
    Usciski :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Orszulko, uwielbiam Twoje rodzinne strony.
      Mam takie marzenie, by tam kiedys osiasc..
      Sciskam tez:)

      Usuń
    2. Kasiu, zycze Ci bardzo, bardzo aby Twoje marzenie sie spelnilo :)

      Usuń
    3. Dziekuje Orszulko. Bardzo!

      Usuń
  4. Toż to istny Dziki Zachód!!! Nie wiedziałam, że mamy takie imprezy u nas.
    Widzę nawet paru Johnów Waynów ;-)
    No pięknie Kasiu!
    Miłej soboty, niedzieli i następnych dni

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamy:) Mamy ludzi, ktorzy potrafia realizowac swoje marzenia, bo od marzenia sie zaczela historia tego Western City.
      Buizole Dorotko:)

      Usuń
  5. W pełni zasługują na miano kombojów, a co!
    U nas też pustynia, chociaż zimno jak na Saharze w nocy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawdzwi, na medal;)
      Uczyli nas strzelac z luku i rzucac nozem, a co;))

      Usuń
  6. As an horse lover I love it! Great!!! Thank you!
    Have a wonderful time
    Elisabeth

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dear Elisabet,
      we love horses to:)
      Regards:)

      Usuń
  7. Byłam w podobnym miasteczku w Hiszpanii i powiem Ci, że byłam zachwycona. Sceneria jak z Domku na Prerii albo z Doktor Quinn :). Za czasów jak oglądałam te seriale to marzyłam o tym, żeby się przenieść w miejscu i czasie. Czasami nadal marzę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to musialo byc ciekawe. Oni przeciez do dzis pracuja z konmi, zaganiajac bydlo Zreszta Hiszpanie byli na tych zawodach.
      Usciski:))

      Usuń
  8. U nas takie rzeczy no proszę? :) Koniki piękne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie i wiele innych. Ten region Polski obfituje w przerozne atrakcje. Kopalnie, zamki, podziemne kompleksy, tajemnice...

      Usuń
  9. Kowboje jak nic:) Prawdziwy Dziki Zachód:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie wiedzialam że w Polsce mamy prawdziwy Dziki Zachód, człowiek się wciąż czegoś nowego dowiaduje :-) pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo lubię takie miejsca,gdzie można przenieś się w czasie:))Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez, a w tym regionie mozna sie przenosic :)) Usciski:)

      Usuń
  12. Tak, szczególnie ten świniopas pasuje jako synonim kowboja :-) Ktoś miał świetny pomysł na biznes. Fajne miejsce, świetna zabawa dla małych i dużych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hi.hi, gesiarek tez;) To pan Pokoj mial pomysl na biznes, ktory wzial sie z marzenia i milosci do westernow. zawsze podziwiam takich ludzi z pasja:) Usciski serdeczne przesylam.

      Usuń
  13. Mnie się podoba "gęsiarek":)))), ale zupełnie nie pasuje to tych panów na pięknych koniach:) Pozdrawiam już na lato:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam sie, ze nie pasuje. A panie tez tam byly:)

      Usuń
    2. Zaskoczyłaś mnie że ta impreza w Polsce !! Milo było obejrzeć foty. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  14. ciekawa impreza,nie jestem do takich przyzwyczajona,ale miło było poczytać i pooglądać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To sie ciesze Gosiu:) I milo mi, ze wpadlas:)

      Usuń
  15. Lall! Niczym w Texasie "komboje" ujezdzaja swoje konie. fajne jest to, ze Polacy fascynuja sie taka forma rozrywki, zabawy i pokazuja zycie farmerow w USA. Brakuje tylko Indian rodowitych mieszkancow ktorzy strzelali z lukow, ale wszystko przed nimi.

    Swietny pomysl i niewatpliwie cos innego - pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ataner, bylo strzelanie z lukow, bylo. I rzucanie nozem i pojedynki, jak w "Samo poludnie":)
      Usciski:)
      I uwaazj na krokodyle:)

      Usuń
  16. Na pierwszym zdjęciu "pani kowbojka" w miętowym kapeluszu z blond lokami chyba zasługuje na największy podziw :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I dobrze sobie radzila we wszytskich konkurencjach:))

      Usuń
  17. Kowboj to brzmi dumnie, zupełnie inaczej niż świniopas ;-) W dzieciństwie kowboje bardzo mi imponowali, wydawali się tacy męscy, a później dowiedziałam się, że to zwykle i w dodatku niemyte pastuchy były i jakoś mi się tak dziwnie zrobiło, wręcz rozczarowanie przeżyłam.
    Patrząc na zdjęcia, przypomniało mi się Western City na Słowacji (przy Tatralandii) :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niemyte pastuchy, mnie rozwalily:))) W Polsce tez jeszcze sa, bodaj na Mazurach..

      Usuń
  18. nie byłam nigdy na takiej świetnej imprezie :( a na pewno warto obejrzeć, a jeszcze lepiej samemu to przeżyć :)
    pozdrawiam .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwlaszcza z dziecmi warto:) Pozdrawiam:)

      Usuń