do Normandii, zatrzymaliśmy sie chwilę w Amiens.
Warto!
Choćby po to by zobaczyć najwiekszą , gotycką katedrę we Francji.
I zajrzeć do domu Juliusza Verne'a.
Ale to co nas zaskoczyło to...pływające ogrody, zwane Les Hortillonages.
Kiedyś w tym miejscu byly bagna, które stopniowo zasypywane, stworzyły
wysepki, na których od wieków uprawia sie kwiaty i warzywa.
Można wypożyczyć kajak lub łodkę i popływać między wysepkami...
Nie mieliśmy już na to czasu. Ale wyglądało -obiecująco.
Za to spędziliśmy miły wieczór z przyjaciółką, która zrobila dla nas
kolację z mulami w roli głównej-mniam:)
Anita-dziękujemy:))
Pont de Normandie.
Rozpięty nad Sekwaną, robi ogromne wrażenie.
Dobrej nocy:))