piątek, 18 września 2015

Pocztówka z Londynu

                                
                                 Była gotowa już wczoraj, ale jednym kliknięciem wysłałam ją  w kosmos;)







                                                                       Zaczynam więc od nowa.

                               Londyn powitał nas zachmurzonym niebem, ale z tym ciągłym deszczem-to mit:)
                                                           Ani razu nie skorzystaliśmy z parasola.
                                                 Wiadomo, znaleźliśmy się po "jaśniejszej stronie życia":)


                                     Znacie mnie już, nie będzie to spacer typowym turystycznym szlakiem.
                                                                   Choć zaczniemy od Big Bena.

                                           


                                                     W tym roku minęło 50 lat od śmierci Churchilla.






                                                                   Zróbmy sobie "selfie";)




 









 

                                              W Opactwie Westminsterskim nie robiliśmy zdjęć.No prawie..
                                   Oddaliśmy się zwiedzaniu i chłonięciu atmosfery tego niezwykłego miejsca.


                                                                 Wirydarz i witraże stamtąd właśnie.
















                                                          Obok opactwa -najstarszy ogród w Londynie.
                                                                      Ta seledynowa trawa.. ;)





 












                                        Nie wiedziałam, że wiktoriański Tower Bridge, jest taki...niebieski:)












                                          Londyn, zaskoczył mnie -rzeką ludzi. Wszędzie było tłumnie.
                                 Dlatego odetchnęłam, po dwóch intensywnych dniach , w Hampton Court.
                          Rezydencja królów od 500 lat (w tym roku przypada taka skromna rocznica), jest
                                                                 otoczona cudownymi ogrodami.
                                                   Ócz nie mogłam oderwać od tego morza kwiatów.






 






























 






 
                                                        W pałacu bardzo zainteresowały nas kuchnie.
                                                                    W których nadal sie gotuje.












                                   Z Hampton Court , blisko do Windsoru. Ale już zapadał zmrok, więc
                                                               trudno było zrobić dobre foty.

                                                                  Zauroczyły nas ...szyldy.










                                                                      
                                                                      I ukwiecone puby.













                                                                             I ciekawe pojazdy.






                                                Niestety, nie mogę się pochwalić żadnym  dobrym zdjęciem
                                                          windsorskiego zamku, pożyczam więc z netu.
                                                         Zwiedzanie zostawiam sobie na następny raz.






                                Żałuję, że nie wzięłąm aparatu do dzielnicy chińskiej, ale chłopaki, zwiedzali
                                                  Muzeum RAF-u i bardziej go potrzebowali.:)





                           
                                                    Na pewno do Londynu i Wielkiej Brytanii-wrócimy.
                                                     Posta dedykuję naszemu cicerone, Tomkowi:))



68 komentarzy:

  1. Dzięki za tę przepiękną widokówkę z Londynu. Twoje zdjęcia, jak zawsze, mnie urzekają :) Pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aleksandro, bardzo Ci dziekuje za Twoj komentarz. Londyn ciekawy i pelen pieknych miejsc to i wybrac z wielu zdjec, cos mozna:)
      Serdecznosci:)

      Usuń
  2. Piękne zdjęcia. Ja też lubię Londyn i zawsze chętnie tam wracam. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beatko, moze sie kiedys umowimy w jakims pubie?;)

      Usuń
  3. Marzy mi się wbić w ten miejski gwar wielkiego miasta.
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mario, czasem tez za tym tesknie. Londyn mnie bardzo pozytywnie zaskoczyl. Choc ludzie sie spiesza, sa naprawde grzeczni i uprzejmi. To mile.
      Serdecznosci)

      Usuń
  4. Kasiu, masz szczególny talent do zdjęć ! Wszystko mi się podoba, a najbardziej leżaki, lampart w groszki i dumny, że aż go rozpiera, smok-gryf. I konie, i kuchnie i szyldy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moj Wu, sie oczywiscie rozsiadl na tych lezaczkach;) A co;) Ino w dooopsko zimno bylo;)
      Dziekuje Ewuniu)))

      Usuń
  5. dziękuję za piękną wirtualną wycieczkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja za Twoje odwiedziny i komentarz, Bogini Zestawien Kolorstycznych:)

      Usuń
  6. Znajome mi klimaty londynskie :)
    Windsor kocham miloscia wielka, odkad zobaczylam go pierwszy raz :)
    Jesli wybierzecie sie kolejny raz do Londynu - zapraszam w okolice Wembley :)
    Usciski Kasiu :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Orszulko, mam nadzieje, ze nastepnym razem bedziemy mieli wiecej czasu, takze na spotkania) Dziekuje za zaproszenie)
      Ten park wokol Windsor..Wielkie wow!
      Buziaki)

      Usuń
  7. W Londynie byłam ze dwa razy- bywam w Grantham u córki. Windsor zwiedziłam nawet podczas obecności królowej ;) Mam gdzieś parę tylko zdjęć, bowiem we wnętrzach nie pozwalają fotografować- przy każdych drzwiach ochroniarze pilnujący niesfornych turystów (można stracić aparat). Zrobiłam perę zdjęć po kryjomu, ale niestety, te w dziwny sposób poznikały z komputera :p Pozdrawiam cieplutko :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest wspaniale, ze te zamki sa zamieszkane, i to przez kogo!
      My juz bylismy zbyt pozno na zwiedzanie.
      Ale za to zrobilismy sobie spacer do Eaton.

      Dziwna sprawa z tymi znikajacymi zdjeciami;)

      Usuń
  8. Fajnie :)))) Z przyjemnościa pospacerowałam z Tobą :))) Moc uścisków :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Prześliczne miejsca i detale, takie angielskie:)) Też mnie zaskoczył niebieski most:)) Lampart w groszki jest cudny! Ściskam mocno!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lampart w groszki , czerwony smok, niebieski most, Angliscy maja dystans i poczucie humoru:) Buziaki Mikus:)

      Usuń
  10. Kasiu dziękuję za wirtualną wycieczkę po Londynie, smakowita :) Mnie zawsze najbardziej urzeka ten zwodzony most, lubię mosty, nasze wrocławskie też.
    Piekne zdjęcia, a najbardziej podoba mi się kadr, jak Churchill patrzy na Big Bena :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mario, wiedzialam, ze docenisz Churchilla-dziekuje!!

      Usuń
  11. Ja też na pewno uciekłabym z tych zatłoczonych ulic do ogrodów :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetna wycieczka, pełna pięknych zakamarków i londyńskiego klimatu.

    OdpowiedzUsuń
  13. Wspaniała wycieczka , dużo zwiedziliście. Miłego weekendu !!!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękny ten Londyn tylko szkoda, że taki tłoczny.
    Ja byłam w LOndynie jako nastolatka , więc najbardziej pamiętam z tamtych czasów piętrowe autobusy ( w Polsce nigdy takich nie widziałam wtedy) i pełno świateł wieczorem a i miętową czekoladę , którą tam jadłam pierwszy raz w życiu :). Za głupia wówczas byłam, żeby zwracać uwagę na budowle i klimat tamtejszego miasta. Cóż, może jeszcze kiedyś dane mi będzie tam wrócić i pooglądać miasto dorosłym okiem. Póki co, cieszę się, że Prowadzisz swego bloga Kasiu, bo wstawiasz śliczne zdjęcia przy oglądaniu których można się przenieść w dane miejsce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, pietrusy sa swietne:))
      Dziekuje za cieple slowa i serdecznosci sle:)

      Usuń
  15. Piękna wycieczka i miasto i zdjęcia, a mnie urzekły te trzy donice, wiem, że mnie zrozumiesz, bo też kochasz blue.
    Miłego weekendu życzę.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sliczne byly te donice! Fajnie, ze mnie rozumiesz:) Usciski)

      Usuń
  16. A mnie urzekło wszystko co tu pokazujesz bo wybrałaś świetne momenty( te stworzenia trzymające proporce!) Most Tower też mnie zadziwił niebieskością bo dotychczas na żadnym zdjęciu jej nie dostrzegłam, zdawał mi się po prostu szary. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otoz to, Tower Bridge byl zwykle dla mnie jakis taki szary, stalowy, a tu:niespodzianka:))
      Dziekuje za wizyte, lece do Ciebie:)

      Usuń
  17. Dziękuję za wspaniałą wycieczkę <3
    Piękne miejsca, utrwalony na fotkach niezwykły klimat..... z ogromną przyjemnością zwiedzałam razem z Tobą :)
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Beautiful photos. How I love London.
    Amalia
    xo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Amalia, thanks for your vist:)
      I like your blog:)
      Hugs.

      Usuń
  19. Śliczną tę widokówkę zrobiłaś, Londyn piękny jest. A te niebieskie gazony na schodach super :)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te donice mnie przyciagaly:))
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  20. I znowu wspaniała wycieczka:) A Londyn woła mnie do siebie, czuję to:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Mimo tłumów przemyciłaś fajną stronę tego miasta. I choć do tej pory jakoś mi się tam nie kwapiło, to zaczęło ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki, mi sie tez nie kwapilo, ale bylo warto)

      Usuń
  22. Dziękuję za spacer :) Twoje zdjęcia bardzo dobrze oddają atmosferę tego miejsca :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Jak zawsze ciekawe zdjęcia Kasiu! Ja byłam w Londynie tylko raz, jako nastolatka i tylko przez kilka godzin. Zaliczyłam Baker Street 221b i "jakies" muzeum, hehe. Ale marzy mi się włóczęga po Londynie z prawdziwego zdarzenia...moze kiedys:) Pozdrawiam Cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O wlasnie, Baker Street zaliczyl moj syn, ktory zostal dwa dni dluzej, troche mu zazdroszcze;)

      Usuń
  24. piękne! i jak tu nie lubić Londynu? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez sobie zadaje to pytanie. I wstyd mi, ze nigdy nie byl na mojej liscie celow:)

      Usuń
  25. Do Londynu chciałabym pojechać i mam nadzieję, że kiedyś mi się to uda:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Przepiękne zdjęcia:)))byłam w Anglii ale Londynu nie odwiedziłam:))Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wroce tam jeszcze, zreszta chetnie pozwiedzam Anglie, Szkocje . Irlandia tez mi sie marzy:)

      Usuń
  27. Witaj Kasiu, jak zwykle urokliwe zdjęcia. Moja córcia właśnie wyjechała do Londynu. Będzie tam do grudnia ale raczej nie uda mi sie polecieć. Szkoda. Dziękuję Ci więc za tą wirtualną wycieczkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa, a moze sie uda?? Trzymam za to kciuki) Mam nadzieje, ze i corce sie spodoba:)
      Serdecznosci)

      Usuń
  28. To chyba najbardziej oryginalny wpis jaki widziałam o Londynie. Niebanalne spojrzenie o którym najczęściej wszędzie tak banalnie...Super! Odkryłaś ciekawe zakątki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mo, bardzo Ci dziekuje za fajny komentarz:)))) Buziaki)

      Usuń
  29. Piękne zdjęcia:-)
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  30. Wspaniała wycieczka ,wiele pięknych wrażeń i ciekawych zdjęć - często tam wracam, bo podobają mi się tamtejsze klimaty - pozdrawiam Kasiu serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, czlowiek dobrze sie tam czuje:)))

      Usuń
  31. Fajni Ci kucharze i ogrody i mosty:) Nieco uzupełniłaś to,czego ja kiedyś nie zdążyłam zobaczyć i dzięki Tobie znów odwiedziłam Londyn:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kucharze pieknie opowiadali o tradycjach kuchni angielskiej:)
      Dzikeuje za mile slowa:)

      Usuń
  32. Hampton Court bajecznie kolorowy od kwiatów. A u nas już prawie wszystko przekwitło...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie tez wszystko kwitnie, pogoda jest nareszcie-normalna:)))

      Usuń
  33. Beautiful trip around London Town.

    OdpowiedzUsuń
  34. Ogrody mają cudne, zwłaszcza te zestawienia róże, szałwia, lawenda....
    Tłumów nie lubię i dla mnie również było to zaskoczeniem, gdy byliśmy tam po raz pierwszy.
    Warto jednak kilka dni się "pomęczyć", aby choć trochę zwiedzić to miasto.

    OdpowiedzUsuń
  35. Ale fajny Londyn widziany Twoimi oczami. Super wyprawę chyba mieliście. Zachęcona kiedyś i tam dotrę ;)
    Ściskam mocnoooo

    OdpowiedzUsuń