niedziela, 1 grudnia 2013

Marche de Noel w Kaysersbergu

Obiecalam :))
Grzeje sobie, kubkiem kawy, zmarzniete po spacerze rece i wrzucam swiezutkie zdjecia.
Mam nadzieje, ze wraz ze zdjeciami doleci Was zapach miodu, piernikow i
ciasteczek migdalowych:)
Kaysersberg to przepieknie polozone miasteczko u stop gor, nad rwaca rzeka.
Atrakcyjne o kazdej porze roku, podczas Swiat przezywa prawdziwe oblezenie...

                                                                      On y va! Ruszajmy:))


































                                                                
                                                                         I to by bylo na tyle:))
                                                              Milego niedzielnego wieczoru:)
                                                  

41 komentarzy:

  1. Kasiu, jestem zachwycona atmosferą tego miejsca... dużo świecidełek i dekoracji, piękny klimat...
    Z przyjemnością obejrzałam zdjęcia - dziękuję!
    Pozdrawiam,
    A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja corka, ktora byla na tym spacerze ze mna stwierdzila, ze czuje sie troche, jak w innej epoce...wiec atmosfera na pewno jest:) Sciskam:)

      Usuń
  2. Wspaniała wyprawa :) Istny baśniowy klimat.
    Ściskam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Andersen troche..:) dziekuje Ewuniu:)

      Usuń
  3. Pieknie!! A grzaniec Cie nie rozgrzal? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Majeczko, myslalam o tym, ale cos tam sie dzisiaj dzialo i bylo pelno policji, wolalam nie ryzkowac;)

      Usuń
  4. Cudowny Twój blog dziś odkryłam :))))

    OdpowiedzUsuń
  5. Aż się w głowie zakręciło:))))ślicznie i tak świątecznie:)))szkoda że mnie tam nie ma:)))Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  6. To się nazywa klimacik!!! Bomastycznie :))) aż chciałoby się chociaż raz zobaczyć na własne oczy :))) Buźki wielkie :)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Bajkowo, cudownie :) Śliczne te świąteczne wystawy, mają magię i tworzą taki radosny nastrój.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mozna sobie takim spacerkiem poprawic humor:) Sciskam;)

      Usuń
  8. Ło matko ale święta pełną parą! Wygląda to pieknie i tak ciepło...Szkoda,że mnie jeszcze nie bierze, jakoś nie mogę się wkręcić na świąteczne dekoracje, chyba za wcześnie mi jeszcze czy cuś...Ale strasznie lubię oglądac u innych! Gdzie nas zabierzesz nastepnym razem?:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Yyyyyyy, to jest dobre pytanie:) Jeszcze Cie nie bierze? To wysylam stad swiateczne fluidy:) Buzka;)

      Usuń
  9. Ostatnio byłam na Marche Noel w Nord - Pas - de - Calais, wszystko zawsze piękne , cudowne ale takiej tradycji i przeżywania świąt jak w Polsce to u Francuzów niestety nie ma. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marysiu, zgadza sie, choc w Alzacji jest inaczej, Alzatczycy maja dwa dni Swiat, tak, jak Polacy, a w calej "reszcie "Francji, tylko jeden dzien. No i stad sie wywodzi choinka:, wiec tradycja mocno sie trzyma;) Sciskam:)

      Usuń
  10. Cudowny świąteczny klimat, ależ bym pobuszowała w tych sklepikach :-)
    Pozdrówka ciepłe!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sie tez dalam skusic na buszowanie:) Buziaki:)

      Usuń
  11. Szłam sobie spokojnie spacerkiem od zdjęcia do zdjęcia, szczególików wypatrywałam, dekoracje podziwiałam i nagle... coś tak jakby... eee, chyba nie... a jednak! Faktycznie poczułam zapach pierników z wyraźną nutką cynamonu i coś jeszcze... no, sama nie wiem... Wiem, wiem! Delikatny zapach cytrusów...
    Fajnie było :)))) Ściskam!

    OdpowiedzUsuń
  12. hello,
    Nice,.. good coffee and cookies, did I also see some chocolate!! Love the pictures, food, river view, holiday decorations, it's a wonderful time of year!

    I enjoyed visiting your site, see my site sometime.
    Michael
    USA

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you:) I like your site:)
      Greetings from Alsace:)

      Usuń
  13. No no świątecznie na całego. Piękny ten dom z przystrojonymi oknami i te okiennice. Zapach mogę sobie tylko wyobrazić.A te kropkowane naczynia są prześliczne.
    Pozdrawiam
    Kaśka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te kropy mnie rozczulily;) Sciskam Kasiu:)

      Usuń
  14. Wspaniały, świąteczny klimat...ech, można się zapomnieć;) Ale takich szopek, jak w Krakowie, to na pewno nie mają...:):D
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie maja! I to bylby dobry pomysl by im szopki i Swieta Bozego Narodzenia po polsku pokazac:)) Sciskam:)

      Usuń
  15. Nie dość, że domy piękne to jeszcze pięknie"wystrojone". Miałabym problem z wyborem prezentów, bo sporo rzeczy mi się podobało. Atmosfera była już iście świąteczna. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Giga, dziekuje za przemily spacer:)) Sciskam:)

      Usuń
  16. Ale mi brakuje powłóczenia się po takich urokliwych miasteczkach, jarmarkach, bazarach:( Kurcze... no:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaskolko, rozumiem..I zapraszam do nas!

      Usuń
  17. Tutto molto bello :)))
    Ciao Lieta

    OdpowiedzUsuń
  18. Jak tam bajkowo. W Lyonie tez sa takie marche de Noel, ale nie jest tak bajkowo. A tak w ogole, to wierzyc sie nie chce, ze juz za momencik Swieta!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kamila, mnie ten czas , tez gdzies uciekl...Buziaki:)

      Usuń
  19. Obiecanki nie cacanki.;) A te kandyzowane owoce! Ale muszą być pyszne.:) Domagam się jeszcze!:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maryanko;) A Ty wiesz, ze malo mam czasu na wszystko , bo mnie te Twoje linki "wciagnely"? Buziaki.

      Usuń