sobota, 20 września 2014

Kto nie lubi

                                                        niebieskiego, niech do  tego tematu nie zagląda;)
                                                                 Ale najpierw chciałam Was przeprosić.
                                               Nie wiem co wyprawia bloger, ale nie mogę odpowiedzieć
                                                                                 na Wasze komentarze.
                                                                             Za które -w pas się kłaniam:)

                                                  Zgodnie z obietnicą:  niebieska , kuchenna klamociarnia.

















                                                         Ptaszki od Jareckiej z Deszczowegp Domu
                                                                            http://laaacia.blogspot.fr/













                                 
                                                                         I  niebieska ipomea dla Was:)







92 komentarze:

  1. Fajna ta Twoja klamociarnia :)) Ja tam lubię niebieski, więc zajrzałam i zaglądać będę.

    OdpowiedzUsuń
  2. OOO TAAAAAAKKK! nie moglam sie powstrzymac od wrzasniecia jestem taka zachwycona :)))
    niebieski, ciemny szafir i granat to pierwsze kolory/pierwszy olor, ktory w ogole zauwazam :))))
    rozjasnilas szary dzien szczegolnie ta koncowka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opakowana, mjut na serce! Mam tak samo:) Buziole:)

      Usuń
  3. Mam taka samą butelkę/karafkę!

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudowne niebieskości- lubię i mogę dłuuuuuuuuuuuuuugo oglądać
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja lubię niebieski i mam nadzieje, ze kiedyś moja kuchnia utonie w ceramice z Boleslawca:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale pieknie u Ciebie. Podziwiam i pozdrawiam. Milego weekendu zycze :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale dałaś wypas tymi skorupami!!!
    Ja kocham niebieskości i jestem im wierna jak pies burek! hihihi! ;)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Kasia, masz ceramike boleslawiecka :)
    Jak ja koffam ceramike boleslawiecka :)
    Sliczna ta Twoja kuchenno niebieska klamociarnia :)
    Ja chce do Boleslawca jechac, tak ! :)
    Buziak wielki :)***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Orszulko:)
      O, tak, ja uwielbiam te boleslawieckie skorupy od zawsze. I ciesze sie, bo mam w Warszawie wielki sklep firmowy. Z kazdego pobytu cos przywloke;) Sciskam mocno:)

      Usuń
  9. Znajoma dla mnie ceramika bolesławiecka, którą bardzo uwielbiam... jest taka niepowtarzalna :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wdzieczna bardzo i recznie malowana, wiec z niedoskonalosciami. Przez to jeszcze piekniejsza;)

      Usuń
  10. Kasiu wyrosłam w kuchni pełnej ceramiki włocławskiej bo taką mamcia zbierała choć pod nosem bolesławiecka była! ;) Jakoś do tej pory nie przepadam właśnie za tą drugą choć teraz jest ona bardzo różnorodna. Myślę, że to dlatego, że ja lubię kwiatowe desenie....Te kieliszeczki do jajeczek przypominają mi właśnie te zbiory mamine. Jakby nie było to w dzieciństwie byłam ubierana na niebiesko tak chyba aby pasowało do koloru mojego jednego oczka! Dlatego potem już unikałam tego koloru choć niestety nie dość skrupulatnie bo stworzyłam jakoś przez przypadek jeden pokój błękitny z rupieciami w tym kolorze! To dziwne bo jestem konsekwentna w dobieraniu
    swoich ulubionych kolorów ale coś chyba musi mieć ten błękit w sobie, że moje upodobania łamał i to nie jeden raz! ;)
    Zachwycająca ta Twoja klamociarnia....lubię takie niezależnie od koloru klamoty to cuda na tym naszym świecie! ;)
    Ściskam Ciebie błękitna Wróżko! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, jak mi pieknie napisalas:) "Blekitna wrozko":) Podoba mi sie to okreslenie:)

      Ciagnie Cie do tych niebieskosci-najzwyrazniej:)
      Pozdrawiam goraco:)

      Usuń
  11. Cudna jest Twoja kuchnia. :) Uwielbiam dzbanuszki, mleczniki itp

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekowac,dziekowac:) Serdecznosci Mysiu:)

      Usuń
  12. Uwielbiam Twoje niebieskości.
    Zazdroszczę Ci tych wszystkich SKARBÓW !!!
    Szczęśliwej Niedzieli.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja bardzo lubię niebieski i te wszystkie Twoje kuchenne skorupki podobają mi się niezmiernie. Dzbanki, filiżanki, ptaszki - piękne:)))

    OdpowiedzUsuń
  14. Imponująca kolekcja. urzekły mnie filiżanki w witrynce. Ja miewam zmienne fascynacje kolorem. Pierwszy był niebieski właśnie, drugi pomarańczowy, teraz wzdycham do wszystkiego, co zielone. Kobieta zmienną jest ;)
    Pozdrawiam serdecznie. viola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zielone-piekne jest;) To prawda z ta zmiennoscia. Podobo w dziecinstwie bylam fanka czerwonego:) Usciski:)

      Usuń
  15. Jak nie lubię niebieskiego, to Twoje "klamotki" są bardzo urocze. A ptaszki całkiem zmyślne:) Pozdrawiam niedzielnie:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Artenko, dzikuje. No ptaszki Jareckiej podbily me serce:)

      Usuń
  16. Hi Kate, everything in this kitchen are my absolute favourite. I wish that is my kitchen. And love that morning glory too. So perfectly suited for this post.
    Have a good weekend.

    Blessings,
    Aida

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hello Aida,
      you have also great collection of china:) I love it! Bisous:)

      Usuń
  17. U mnie też kuchnia w tej tonacji od zawsze . Moda się zmienia a mój gust nie. Pięknie u Ciebie. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marysiu, Twoja kuchnia mnie oczarowala:) Seredcznosci:)

      Usuń
  18. bardzo podobają mi się Twoje "niebieskości". same skarby z malutką sówką na czele:-)
    pozdrawiam
    lena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sowka, po prostu na mnie popatrzyla i musialam ja przygarnac:)
      Usciski:)

      Usuń
    2. czasem to przedmioty same nas wybierają, wystarczy, że na nas spojrzą i musimy je mieć:)

      Usuń
  19. Ja też mam biało i niebiesko w kuchni :-) tych dzbanuszków to Ci zazdraszczam okrutnie ;-) niebieski w białe grochy ech...śliczny :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zyrafko pomysle, cos sie da zrobic pewnie:) Buziaki:)

      Usuń
  20. Nie kolor ważny a klimat i przytulność :)))) Piękną masz kuchnię :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja tam lubię niebieski:) A blogger czasem płata figle:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super:) I wlasnie bloger sie odblokowal! Pozdrawiam cieplo:)

      Usuń
  22. też coś? ja tylko nie lubię siebie w niebieskim. ale tu piękniście:)
    włocławek to tradycja....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, ze ja tez coraz czesciej unikam niebieskich ubran? Fajnie, ze wpadlas, Kurko;)

      Usuń
  23. Ojej, i stary, poczciwy włocławek się załapał! Toż to zabytki! Kuchnia bardzo ładna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastanawiam sie nawet, czy czegos z Wloclawka nie dolozyc. Bo mam jeszcze drobiazgi z maminej kolekcji:)

      Usuń
  24. Post zdecydowanie w moich klimatach, kocham wszelkie niebieskości. Jako, ze jestem Pani Zima, nie mogę przejść obojętnie obok kolorów kobaltowych, turkusowych, zielono-szmaragdowych. Masz piękną kolekcję, a włocławki są mi bliskie, bo z tamtych rejonów pochodzę, a bolesławieckie wyroby lubiłam zawsze. Muszę się przyznać, że też trochę uzbierałam niebieskiej ceramiki. Masz przytulną i oryginalną kuchnię, ptaszki cudne. Dzięki za kwiatka i jego nazwę, bo nie wiedziałam, że się tak nazywa. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje za tyle cieplych slow!
      Usciski sle:)

      Usuń
  25. jejeciu ale pięknie :) cudne kobalty i rózności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam jeszcze na strychu kobaltowe butelki..Moze czas na znaine dekoracji..

      Usuń
  26. Lubię Twoją niebieską kuchnię, i wszystkie niebieskie skorupki ! A jaka sówka śliczna !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa-ciesze sie, ze lubisz. Ech winko z Toba w tej kuchni kiedys wypic;)

      Usuń
    2. To i moje marzenie ! W mojej też by nam weszło :) W każdej by nam weszło :)))

      Usuń
  27. Ja niebieski uwielbiam więc zajrzałam tutaj z największą przyjemnością. Powtórzę się, ale cóż - przepiękną masz kuchnię!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mo, na Twoich zdjeciach, zawsze piekne niebo...Widac, ze lubisz niebieski..:)

      Usuń
  28. Bardzo ładnie masz w kuchni, kiedyś zbierałam niebieski Włocławek, z komentarzami jest ostatnio problem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale dzis wszystko dziala, yupi! dziekuje i pozdrawiam:)

      Usuń
  29. Uwielbiam niebieski, moja kuchnia jest niebieska z białymi dodatkami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba takie kolory w kuchni naleza do dosc tradycyjnych? Buziaki:)

      Usuń
  30. Lubię, lubię, żałuję, że nie włączyłam sobie kiedyś niebieskiego do kuchni, ale coś mi nie pasowało, teraz chyba już za późno :)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  31. Kasinko, widze u Ciebie swiatowa niebieska klamociarnie - cudnie, po prostu cuda!

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, klamociarnia niebieska, ale zeby swiatowa?;)) Buziaki:)

      Usuń
  32. Oj, to post dla mnie, uwielbiam niebieskości wszelakie!:)) U Ciebie tak przytulnie, a u mnie dzisiaj za oknem listopad!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, u nas zimno, ale duzo slonca. zaraz z rana wysle do Was troche!

      Usuń
  33. Normalnie, wszędzie niebieskie widzę :) Jak to jest, że niektórzy twierdzą jakoby niebieski jest kolorem zimnym a u Ciebie przytulisko?
    Pozdrawiam ze Śląska :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to jest dobre pytanie;) Krzysztof , pozdrawiam cieplo. I dziekuje za Twoje blogowe wpisy, moge choc w taki sposob, wrocic "do siebie" .

      Usuń
  34. A ja tu mogę przebywać całymi godzinami bo mam bzika na punkcie niebieskich naczyń:))Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musze przygotowac wiekszy post, bo mam tyle pieknych, niebieskich dodatkow i naczyn..Buziaki:)

      Usuń
  35. Magnifique! J'adore ce bleu ou plutôt ces bleus... :) Je trouve que vous avez beaucoup de goût. : )
    Bonne fin de semaine, Louise

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja też lubię połączenie białego i niebieskiego, bo to kolory wakacji :)

    OdpowiedzUsuń
  37. te niebieskości wspaniale ze sobą wyglądają!

    OdpowiedzUsuń
  38. Świetnie Kasiu!!! U mnie biel ,biel,szary ,więc jak widzę takie energetyczne kolory od razu mi lepiej :)
    Nie wiem dlaczego, ale soczysty niebieski kojarzy mi się z Hiszpanią a Hiszpania to wakacje !

    Pozdrawiam gorąco

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Albo z Greja;) te wakacje:)
      Och, szary-uwielbiam!

      Usuń
  39. Rzekłabym klamociarnia pełna skarbów. Cudna jest. :-)

    OdpowiedzUsuń
  40. Kasiu kolekcja jest imponująca. Czuć w tym duszę, czuć styl. Niewymuszone ale naturalne;) Zobacz w moim nowym poście takie magiczne miejsce, w którym dostałabym takich retro niebieskich cudeniek troszkę:)

    OdpowiedzUsuń