czwartek, 12 grudnia 2013

Koloru mi trzeba!

                     Wokolo mgla, zimna, wilgotna i lepka. Ciemno od switu do zmierzchu..
                                            Potrzebuje energetycznego kopa.
                                 Wyszukalam wiec pare zdjec, ktore poprawiaja  mi humor.
                                                       Moze i Wam sie spodobaja?

                   Z naszego pobytu w Collioure, Banyuls, Leucate:) Pieknej i slonecznej Langwedocji..

 












                                                                      Milego wieczoru:))

34 komentarze:

  1. Ja nawet nie miałam czasu słońcem się dzisiaj delektować za to generalne sprzątanie zakończone:)
    Teraz tyko prezenty i możne spokojnie przystąpić do wypieków:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aga, czyli u Was slonecznie ? W Alzacji jakas masakra, nawet alarm oglosili, zeby nie uprawiac sportu na dworze, bo smog wisi..
      Ooo, to jestes przygotowana do Swiat:))

      Usuń
  2. Widzę znajome drzewa - to chyba Robinia akacjowa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaa chyba masz racje:)) I oko do drugiego planu:)

      Usuń
  3. Można oko nacieszyć.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesli tak bylo, tom zadowolona bardzo:))
      Usciski:)

      Usuń
  4. Taka terapia kolorami to najlepsze co możemy sobie podarować kiedy za oknem szaro, a do urlopu daleko :). Ostatnio na moją listę podróżniczych celów wpisałam dwa miasta w Alzacji - Colmar i Strasburg. I mam zamiar tam być :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mo, nie zawiedziesz sie:))
      Milo, ze wpadlas:)
      Na moim blogu jest rowniez post o jarmarku swiatecznym w Colmar, mozesz spojrzec:))

      Usuń
  5. Dlatego tak bardzo ucieszyło mnie dzisiejsze słońce, od razu zrobiło się weselej. Ostatnie dni u mnie również szare, bure i mgliste, jeszcze trochę i będę się wspomagać kolorami lata tak jak Ty :)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I pieknie to slonce wykorzystalas;))) Pozdrawiam:)

      Usuń
  6. To ostatnie zdjęcie- śliczna ta uliczka. Taka czysta a robinie wręcz zaglądają do okien:) U nas słonecznie i +4 stopnie, a nocami lekki mrozik. Taka pogoda mogłaby być aż do wiosny:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Leucate-moje ulubione,spokojne, bez nawalu tutrystow, z pysznym winem i ostrygami(za ktorymi nie przepadam, ale w L.sa najlepsze). To chucham i dmucham, zeby ta pogoda sie utrzymala ...do wiosny!

      Usuń
  7. Jasne, że się podobają!:) To tak jakbym czytała ciekawa książkę, cała zanurzam się w tych kolorach, słońcu i nawet nie widzę, że za oknem szaro-buro.:)

    OdpowiedzUsuń
  8. No właśnie za oknem szaro i buro, żeby tak było biało... oooo, to bym nie narzekała. A tak zrzędliwa się robię... Fajnie, że wybrałaś właśnie te zdjęcia... jakoś mi się lżej zrobiło! Najfajniejsze zdjęcie jest z tym praniem na pierwszym planie ;) takie ludzkozwyczajne a nie tylko turystyczne ;)))
    Ściskam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O , lubbie tez;)) Moj W.sie denerwowal, ze nam wlazi w kadr, a mnie sie spodobalo. Biziaki:)

      Usuń
  9. Dziękuję za wizytę:)
    Pisałyśmy o krochmaleniu chyba w tym samym czasie.Taki czas ,że pewne czynności sprawiają przyjemność.
    Widoki kojące bo za oknem szaro i buro
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aszka, na to wychodzi:))Tylko ja nie mam az tylu pieknych rzeczy! Milo mi, ze wpadlas:)

      Usuń
  10. Piękne zdjęcia poprawiające humor. U mnie też rano ciemno i ponuro a o 15 godz też już szarówka. Pozdrawiam za to cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marysiu, na to liczylam, mnie ta szarowka i mgla bardzo daje w kosc. Pozdrowienia cieplutkkie z checia przyjmuje i usciski odsylam:)

      Usuń
  11. Mnie też brak koloru.
    Zdjęcia jak zwykle cudne, i najważniejsze, że poprawiają humor :)) I te schodki, jak ja uwielbiam takie wspinaczki :)
    Dobrego dzionka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Troche bylo tych schodkow;)) I malo kto z nich korzystal, wiekszosc urystow placze sie gdzies w dole, nie wiedzac, ze na gorze taaaakie widoki;)
      Sciskam:)))

      Usuń
  12. Las fotografias trasmiten, son geniales. Ha estado un regalo el visitar tu bloc, es genial, te invito visitar el mio y si te gusta espero que te hagas seguidora.
    Elracodeldetall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gracias Julia:)) Voy a visitar tu blog:)

      Usuń
  13. Od razu mi lepiej:) Piękna wycieczka:) Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  14. O tak. Koloru mi trzeba...
    Kasiu, z wielką przyjemnością odbyłam podróż po Langwedocji...
    Chylę czoła przed twoimi doskonałymi zdjęciami.
    Zachwycił mnie pomysł z gwiazdkami .Świetnie to wygląda.
    Pozdrawiam ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lusiu, Twoje komentarze sprawiaja mi zawsze ogromna przyjemnosc:)) Dziekuje i najcieplej pozdrawiam:)

      Usuń
  15. Oj, mi także potrzeba kolorów. Po świętach rzucam się na wszystkie zwariowane kolorki. Zdjęcia piękne- chętnie pospacerowałabym po tej ostatniej uliczce i posiedziała na kolorowych łodziach.
    Uściski.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja w sumie lubię zimę ale tam cuuudownie, ślicznie i bajecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie zima moglaby trwac maksimum dwa miesiace, a potem dluuuuga wiosna, troche lata i dluuuga jesien:))
      Pozdrawiam cieplutko:)

      Usuń
  17. I mnie potrzeba kolorów. Twoje są przepiękne...
    O.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)) Pozdrawiam, fajnie, ze zajrzalas:)

      Usuń