czwartek, 20 sierpnia 2015

Tyle się dzieje

                                                 Miotam się pomiędzy ogarnianiem domu po malowaniu,
                                           reanimacją ogródka, przyjmowaniem gości i urządzaniem na nowo
                                                                        pokoju córki- już studentki.
                                           A przecież duchem jestem na wakacjach , w Lanckoronie i innych
                                                                     wartych wspomnień-miejscach.

                                            
                                        Bardzo się cieszę, że spodobały się Wam lanckorońksie migawki.
                                                                  Może macie ochotę na dalszy ciąg?
                                        Pewnie to dobra energia unosząca się nad miasteczkiem sprawia, że
                                                   mieszkają tu ludzie niezwykle kreatywni, z  pasją.
                                                        Gdzie człowiek nie spojrzy, gęba się śmieje:)

























































































                                                        Zdjęcia robiliśmy w sklepie- ogrodzie  z ceramiką.
                                                                   https://www.facebook.com/ceramika

                                                       W cudnej kawiarni-galerii http://www.arkacafe.pl/
                                           W kawiarence o niezwykłym uroku  http://www.cafepensjonat.pl/ 

                                  Ps. niebieski ptak;) i jeden  z kotów wyemigrował z nami do Francji;)


                                                                            Dobrej nocy:)




43 komentarze:

  1. Niektore z nich chetnie postawilabym u siebie w domu, piekne, wesole i z fantazja.
    Tylko pewnie dlugo by nie postaly, biorac pod uwage psotnosc Bulki. :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie sposob przejsc obok, obojetnie)))
      Nasze stoja w ogrodku, na razie zyjo:)

      Usuń
  2. Piękne miejsca mamy w Polsce, fajnie że pokazałaś akurat Lanckoronę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam taka ceramikę, niestety żeby u mnie stała nieuszkodzona musiałabym psów z kojca nie wypuszczać .... a tak na noc chowam ceramikę a rano zamykam psy :-)
    Uściski :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ech te nasze zwierzaki:) Choc moja kota bardzo uwazna jest;)
      Buziole)

      Usuń
  4. Rzeczywiście bardzo kolorowe i słoneczne miejsca. muszę cofnąć się do poprzednich postów:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Musze sie tam wybrać:)) uwielbiam takie swojskie klimaty

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, to miejsce naprawde dla Ciebie i Twej atystycznej duszy)

      Usuń
  6. Fajnie tak mieszkać w miejscu gdzie tylu jest kreatywnych ludzi...;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To sie czuje Rose, tego ducha, Genius Loci..

      Usuń
  7. Kwiatek i Calineczka dyczko wyrośnięte, ale bardzo sympatyczne ;))
    Niezwykle klimatyczna ta Lanckorona :)
    Pamiętam kilkadziesiąt lat temu moje pierwsze wyjazdy do Niemiec i zachwyty nad ceramicznymi dekoracjami w otoczeniu domów. Nadziwić się nie mogłam, że figurki wystawione przed domami, nie znikają przywłaszczone przez przechodniów.
    Koty cudownej urody, takie radośnie kolorowe :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mario, o ja tez sie dziwilam:)
      A wieszm, ze we Francji to mu buchneli kiedys przed drzwi?

      Usuń
  8. ...oj, chyba nie wróciłabym z tamtąd z pustymi rękoma. chyba to jest już moja choroba... Dzisiaj byłam na bazarze staroci u mnie w pracy, ledwo udówignęłam moje zdobycze.... Oczywiście większość w naszym ulubionym kolorze... ;)))
    Ja się chyba muszę już leczyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dorota oja tam)) Wiesz ile widzialam tam osob z tym blyskiem w oku;)

      Usuń
  9. Tej ceramiki w Lanckoronoe nie widzialam, mus wrocic. Cudne zdjecia cudnego miejsca!

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękny ciąg dalszy. Pozdrawiam ciepło Kasiu.

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetne kadry wywołujące rzeczywiście uśmiech na twarzy, A ja przygarnęłabym tę śpiącą Calineczkę.

    OdpowiedzUsuń
  12. Rzeczywiście niezwykła energia tego miejsca, a Ty powinnaś zostać jego Ambasadorem :-) Ściskam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zostalam ambasadorem-samozwanczym.) Pozdrawiam cieplo)

      Usuń
  13. Ciekawe miejsce:) A jedną kurkę też bym przygarnęła :) Pozdrawiam Kasiu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha, kurke tez chcielismy, ale jak sie zdecydowalismy to niebieska juz ktos przygarnal;)

      Usuń
  14. Dziękuję za kolejne fantastyczne zdjęcia:))Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Reniu, milo mi ze wpadasz z wizyta:))

      Usuń
  15. Ściana z reprodukcjami znaczków przywołała wspomnienia...tukan, dudek...tez takie miałam...

    OdpowiedzUsuń
  16. Alez piękna ta ceramika, koty urzekły mnie absolutnie !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie tez zawojowaly:) Kocica w sukience stoi u mnie w ogrodku)

      Usuń
  17. Quirky but lovely place. My favourite of all is the lady on the flower, how swesome is that? Everything looks interesting and captivating Kate. Thank you for sharing your neck of the woods.
    Enjoy your weekend.

    Hugs,
    Aida

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you Aida. I know that you like polish ceramics;)
      Hugs :)

      Usuń
  18. A kury nie wyemigrowały?? Cudne są!

    Co za piękne miejsce!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niebieska, wziela i gdzies poleciala..

      Gosianko, koci taj)

      Usuń
  19. Cudnie, niezwykle kolorowe i radosne miejsce :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)) Radosne, moze to tez jest tajemnica Lanckorony?:)
      Pozdrawiam)

      Usuń
  20. Jestem oczarowana Lanckoroną, mogłabym w niej zamieszkać na stałe :-))))

    OdpowiedzUsuń