czwartek, 24 października 2013

Blaski i cienie oraz zdobyczne starocie:)

Nie moge nie docenic spektaklu, jaki prezentuje nam tegoroczna jesien.
Slonce wpada do domu i tworzy rozne kompozycje:)


                                                
                                                           Pieknie gra w kalinkowych lisciach:


                                                      A teraz o ostatnim polowaniu;)

Wyhodowalam wielkiego skrzydlokwiata, ktory wiosna i latem stal sobie na kozie.
I dobrze mu tam bylo..
Ale zbliza sie chlodny czas, rozgrzany piecyk, nie jest dobrym miejscem dla kwiatka, wiec rozgladalam sie za kwietnikiem. I znalazlam.Wymaga jeszcze troche pracy, ale nawet taki, bardzo mi sie podoba;)



                                              Drugie znalezisko to swiecznik:


                           
                                             Przyda sie podczas dlugich zimowych wieczorow:)

                                                                 Milego dnia wszystkim:))

15 komentarzy:

  1. Świecznik przecudny i kwietnik również. Ja też ciągle coś przynoszę z pchełek , jak mam dużą okazję to kupuję aby potem część rzeczy oddać znajomym. Ciągle pilnuję się aby nie zagracić mieszkania .Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marysiu, czyli rozumiesz, jak trudno sie czasem powstrzymac:)) Sciskam:)

      Usuń
  2. Lubię grę światła i cienia, nigdy nie wiadomo co za moment się zobaczy :) Przedmioty, które znamy na co dzień nagle wyglądają inaczej w sukienkach utkanych przez słońce, ze światła i cienia :) Ja też mam skrzydłokwiat ale mój przy Twoim to po prostu miniaturka, kwietnik cudowny jakby stworzony do tego kwiatka. Uwielbiam takie świeczniki, niestety nie udało mi się jak dotąd zdobyć nawet nic podobnego. Widać, że masz oko do pięknych rzeczy. Pozdrawiam gorąco!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wlasnie troche mam klopot z tym kwiatkiem-przez to, ze tak wyrosl. Moze lepsza ta Twoja "miniaturka";)
      Mysle Zosiu, ze to nie tylko oko, we Francji na pewno latwiej jest polowac;) Dziekuje i pozdrawiam:))

      Usuń
  3. Fantastycznie załamane światło. Gra słońca i cieni.
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mario, taka koronkowa ta sciana sie zrobila, prawda?

      Usuń
  4. Piękny ten kwietnik, ja bym nic z nim nie robiła, ma świetny kolor. Świecznik też niczego sobie, ja ostatnio szukam takich ze szkła :)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szklane -tez piekne, ale rzadziej spotykane. Serdecznosci;)

      Usuń
  5. Nie widac, żeby kwietnik wymagał pracy, bardzo ciekawy kształt no i aż się prosi o jakiś pękaty wazon albo dzban na "pięterku";) Super zdobycze, zazdraszczam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to pieterko jest wlasnie do naprawy, posklejac trzeba dosc mocno, bo kruche;) I zabejcowac albo zawoskowac potem, zobacze..
      Buziole wysylam:)

      Usuń
  6. Kwietnik jest ładny i w tym kolorze drewna bardzo mu " do twarzy" :) Kasiu, błagam nie maluj .... U mnie także piękne spektakle świetlne, chciało by się rzec ...chwilo trwaj, jak najdlużej... Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obiecuje, ze nie bede mu zmieniac koloru:) Chce go tylko odswiezyc, ma sporo zaciekow, pozostanie drewniany:))
      Przepiekny tegoroczny pazdziernik, przepiekny! Sciskam:))

      Usuń
  7. Fajne zlaziska a kwitnik wręcz cudny, skrzydłokwiaty to super kwiaty, ja nawet tu w Italii mam jednego.
    Jesinne słońce lubię najbardziej, bo wreszcie mogę otworzyć rolety, słońce wpada do domu, jest widno przyjemnie ciepeło. Latem w Italii w domu panują ciemności. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń