wtorek, 22 października 2013

Niebo w gebie, czyli flaming na talerzu:)

Flammekueche po alzacku, tarte flambee po  francusku, czyli chrupiaca tarta pieczona w ogniu.
Juz wiecie skad ten flaming?;) Tak te tarte ochrzcily moje znajome ;)
Dla mojej rodziny, alzacki number one.
Lekkie ciasto drodzowe, z dodatkiem smietany, sera bialego, cebuli i boczku- wtedy jest nature.
Jesli zazyczymy sobie  tarte z dodatkiem sera zoltego, wtedy bedzie sie nazywala-gratinee.
Na przyklad taka tarta z alzackim smierdziuchem , Munsterem, smakuje wybornie:)
Dzielimy na kawalki i pozeramy bez uzycia sztuccow;)
Sekret dobrej tarty? Wysoka temperatura pieczenia i najlepiej  gdy jest "wyglaskana "prawdziwymi plomieniami;)  Mniam;)

 

                                                 
                                                    W takich okolicznosciach przyrody.....

                              
Znika blyskawicznie;) 


22 komentarze:

  1. O ludzie, ale mnie zrobiłaś w konia tym flamingiem :))) Przez dłuższą chwilę nie mogłam zrozumieć, gdzie w tym wszystkim jest ten nieszczęsny flaming :) Nawet się miałam już oburzyć :) Mam wrażenie, że mnie smakowałaby ta nature. Mniam, mniam... Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zosiu, tak mnie kiedys rozsmieszyl te flaming, ze nie moglam, go nie umiescic w tytule posta;) Masz racje, mniam, mniam, to jest pyszne;) Buziaki;)

      Usuń
  2. No to już wiem co mogłybyśmy zjeść na kolacje w listopadzie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeprowadze research, gdzie daja tarte z pieca w Strasburgu:))

      Usuń
  3. Takie pyszności z rana oglądam u Ciebie Katarzynko, aż ślinka cieknie :)) Ściskam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, na sniadanie tarty raczej nie polecam:) Sciskam tez:)

      Usuń
  4. Wygląda smakowicie:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tylko nie mow, ze macie taki fajny piec do pieczenia flaminga i pizzy! Rety! UWIELBIAM flammekueche. Dobrze, ze juz jestem po obiedzie, przynajmniej nie musze slinki ocierac z brody ;) A co Wam sie stalo w ogrodku? Basen zalozyliscie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mamy, niestety, by tarte zjesc musimy sie wybrac do knajpki;) Hi, hi, jak bedzie tak mocno padac, to kto wie, czy nasz ogrodek nie zamieni sie w Petite Venice;)

      Usuń
  6. ...traigo
    ecos
    de
    la
    tarde
    callada
    en
    la
    mano
    y
    una
    vela
    de
    mi
    corazón
    para
    invitarte
    y
    darte
    este
    alma
    que
    viene
    para
    compartir
    contigo
    tu
    bello
    blog
    con
    un
    ramillete
    de
    oro
    y
    claveles
    dentro...


    desde mis
    HORAS ROTAS
    Y AULA DE PAZ


    COMPARTIENDO ILUSION
    KATARZYNA

    CON saludos de la luna al
    reflejarse en el mar de la
    poesía...




    ESPERO SEAN DE VUESTRO AGRADO EL POST POETIZADO DE ZOMBIS, EXCALIBUR, DJANGO, MASTER AND COMMANDER, LEYENDAS DE PASIÓN, BAILANDO CON LOBOS, THE ARTIST, TITANIC…

    José
    Ramón...

    OdpowiedzUsuń
  7. No takiego flaminga, to bym wcięła za jednym zamachem!!! Mmmm no to mnie na wieczór załatwiłaś ;))))
    ale i tak ściskam!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sylwia, gwarantuje, ze niejednego;) Buziaki:)

      Usuń
  8. Apetytu narobiłaś:))))))i jeszcze w takim pięknym miejscu nic dziwnego że znika:)))Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Apetyt dobra rzecz:)) Serdecznosci Reniu:)

      Usuń
  9. Wyglada przepysznie! Ciasto chyba bardzo cienkie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo, niektorzy porownuja je do macy;) Pozdrawiam goraco:)

      Usuń