środa, 6 listopada 2013

Kocham skorupy;)

                    Tak juz ze mna jest, ze zbaczam z drogi, by zajrzec do sklepow z ceramika.
                          Do sklepow z antykami , by choc popatrzec na piekna porcelane.
                     A z klamociarni nigdy nie wracam bez filizanki, wazonika, czy innego drobiazgu..

                                                             


























































                                                       






                                                               

                                                                       Mam sie martwic?;))

29 komentarzy:

  1. Od razu martwić...? Mam dokładnie tak samo.Uwielbiam takie drobiazgi, marzą mi się antyki (choć na oglądaniu ich się kończy). Wszystkie te na zdjęciach fajne, może te kwiaty i słońca z wystawy sklepowej do mnie nie trafiają ale resztę... kocham! Małe dzieła sztuki. O ile nie czyszczą portfela zupełnie, to czym się martwić?
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz racje, to sa male dziela sztuki..szkoda, ze tak kruche. Serdecznosci;)

      Usuń
  2. Z takiego kolorowego sklepu też bym nie wyszła z pustymi rękami:) Lubię "ciarupki" choć muszę przyznać, że często się powstrzymuję. Marzę o ceramice z Bolesławca i to mnie powstrzymuje choć i tak kolekcji u mnie nie brakuje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agneiszko, ja tez Boleslawiec bardzo lubie i powoli kompletuje:))

      Usuń
  3. Też zaglądam do takich sklepików, bo jest na co popatrzeć chociaż :). Jeśli już coś kupię, to malutkie kolorowe miseczki . Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Giga, mnie czasem trudno z tych sklepikow wyciagnac, choc zdarza , ze nic nie kupuje, byleby oczy nacieszyc:)

      Usuń
  4. Zaczniesz się martwić jak Ci miejsca w domu zacznie na to brakować. życie krótkie, trzeba się cieszyć i jak najbardziej je sobie umilać! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak zwykle przeleciałam kilka postów hurtem u Ciebie. Rany, jakie widoki u Ciebie. Naprawdę jak z bajki. Potem morze i góry w 1 miejscu. Coś niesamowitego. A za tą kawę i deser to Cię uduszę. Mam teraz tak potworną ochotę na coś takiego, że chyba łyknę łyżkę cukru choćby ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, Zu, moze banana, jabluszko lepiej?;) Buziaki sle:))

      Usuń
  6. A czym się martwić? Człowiek bez lekkiego hyzia nudny jest:) A Twój hyź jest przeuroczy. Dekorujesz dom i masz przytjemność w bywaniu w klamociarni. Śliczne te filiżanki, ale mnie się najbardziej spodobały jaszczurki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaskolko, mowisz , ze lekki hyz-niegrozny? I raczej pozytywny? Dzieki:))

      Usuń
  7. Masz się nie martwić bo mam to samo , pchle targi to moja miłość i skorupy też. Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to mi milo bardzo, byc w takim doborowym towarzystwie:))

      Usuń
  8. Mam to samo:))))i z tego co mi wiadomo jest nas wiele:)))myślę że to nic złego że podobają nam się piękne przedmioty:))))przyjemnie jest wypić kawkę w pięknej filiżance:)))Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo przyjemnie jest sie napic kawki z takiej filizanki, nawet moj maz to docenia;)) Sciskam Reniu:)

      Usuń
  9. Nie, nie i jeszcze raz nie. Absolutnie nie masz powodu do martwienia się :) Gdyby ludzie nie mieli takich "koników" to życie byłoby smutne i ubogie. To nasze pasje nas poniekąd kształtują a my dzięki nim kształtujemy nasze otoczenie. Jak widać same korzyści :) Mnie osobiście kolana ugięły się przy filiżance z drugiego zdjęcia, przy trzecim zdjęciu zaczął mi towarzyszyć przyspieszony oddech - te gładkie wazony i cudnie na słońcu wygrzewające się jaszczurki - potem dostałam wypieków na twarzy i zapragnęłam mieć każdą skorupkę jaką widać na zdjęciach ... Dobrze, że chociaż pooglądać mogłam :))) Dzięki Katarzynko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zosiu, podpisuje sie pod tym, co napisalas o pasjach. I ceisze sie, niezmiennie, ze do mnie zagladasz;) Buziaki:))

      Usuń
  10. I ja tak mam :-) Wczoraj upolowałam za 3 zł półmisek w SH, taki piekny , że stoi na stole, bo chcę na niego trochę popatrzeć zanim schowam do kredensu :-)
    Ale bym w Twoich sklepach poszalała :-)
    Pozdrówka ciepłe!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ho, hi tez tak robie, jesli kupie cos nowego, to sobie sto na kredensie , zebym sie mogla napatrzec;)) Pozdrawiam:))

      Usuń
  11. Kocham takie sklepy, lubię w nich buszować :) Staram się nie zawsze wyjść stamtąd z zakupem ale to jest bardzo trudne :)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zabrzmie teraz , jak wr eklamie:"bardzo dobrze Cie rozumiem';)) Sciskam:))

      Usuń
  12. Ja też zawsze coś przyniosę do domu. A te niebieskie "skorupy" są świetne:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pięknych skorup nigdy za wiele :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Skąd ja to znam....:) Pięknych przedmiotów nigdy dość...:) Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hi , hi i tak sie ograniczam;) Serdecznosci;))

      Usuń
  15. My kobiety większości kochamy skorupy. A gdy są jeszcze piękne?
    Wtedy nie potrafię się oprzeć...
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez nie, coz...rodzina sie z tym pogodzila;)

      Usuń