wtorek, 19 listopada 2013

Angelologia:)

Nie zebym posiadala, jakas wiedze specjalna o aniolach..
Ale , rozlecialy sie po moim domu, dyskretnie, prawie niezauwazalnie.
Sa wszedzie:)
Czy w Waszych domach tez tak dzialaja?:)
                                                                   
                                                                 Aniol czytelnik

                                                             
                                                                  Aniol niebieski;)


                                                                   Aniolki nierozlaczki

  
                                                                  Aniol poduszkowy ze skrzypcami


                                                            Aniol poduszkowy z konewka


                                                                   Aniol podokienny:)



Aniol rozowoskrzydly:)


Anioly dordonskie , uchwycone w kadr..:)


30 komentarzy:

  1. Kiedyś miałam więcej, teraz zaledwie kilka mnie pilnuje :))) Jeden, przy wejściu, gra na harmoszce dla każdego gościa :)) a reszta fruwa po domu :)
    Twoja kolekcja jest piękna :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sylwia, o takiego grajacego tez bym chetnie przygarnela pod swoj dach:) Buziaki:)

      Usuń
  2. moje jeszcze w PL zostaly, by pilnowac Mamy :) tutaj mam 2... ooo i teraz puszki na ciasteczka tez z aniolkami !:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Majeczko, chyba jej dobrze pilnuja;)) Sciskam Cie:)

      Usuń
  3. Całkiem spora kolekcja :) Ja mam tylko jednego, z drewna.

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie aniołków brak, za to jest spora kolekcja dzwoneczków. U Ciebie też je widzę, a aniołki nad zegarem są urocze. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz oko, Giga;) Sa , za sprawa mojej mamy:) Sciskam:)

      Usuń
  5. U mnie kilka jest! Uwielbiam je, są piękniutkie. Może troszkę poobijane, ale.... Dla mnie są najpiękniejsze :). Hmmmm.... kilka Twoich z chęcią bym przygarnęła :).
    Uściski serdeczne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pokaz je kiedys na blogu koniecznie:) Buziaki:)

      Usuń
  6. U mnie anioły są tylko na choince i teraz zrobiłam parę na szydełku. Twoje aniołki wszystkie piękne. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szydelkowe Anioly sa piekne, dostalam je od polskich znajomych i wisza na choince w centralnym miejscu:)

      Usuń
  7. Ładna kolekcja, ale myślę, że spokojnie możesz ją poszerzyć, aniołów nigdy za wiele;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wstyd sie przyznac, ale czesc kolekcji mieszka obecnie na strychu...biedne anioly..

      Usuń
  8. Faktycznie jak się rozejrzałam wokół siebie to zauważyłam sporo anielstwa :))) Wleciały i zagnieździły się nie wiadomo kiedy... są zupełnie inne niż u Ciebie, ale może tak właśnie miało być? Cieszę się, że już jesteś i wysyłam mnóstwo buziaczków :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zosiu, o to, to, skad sie biora??;) Dzieki za buziaki:)

      Usuń
  9. Wszystkie są piękne! Mnie najbardziej przypadł do gustu różowoskrzydły :)
    U mnie szczególnie fruwają po kuchni.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa, tego z rowymi skrzydlami bardzo lubie dlatego fruwa sobie w poblizu lozka:) W kuchni tez jest kilka, ale nie daly sie sfotografowac:) POzdrawiam:)

      Usuń
  10. A to wspaniałe anioły u mnie też kilka fruwa :) Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mile wiedziec, ze ktos tez anioly lubi i zaprasza do siebie:) Sciskam:)

      Usuń
  11. A u mnie jest tak z serduszkami....wszedzie jest ich pelno...hi..hi

    OdpowiedzUsuń
  12. Swoje anioły zostawiłem w starym domu. Otaczają opieką nowych właścicieli
    Na nowym miejscu zaczynam od parki
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to dopiero! Tez bym chciala od razu miec anioly w nowym domu:)) Razniej:)

      Usuń
  13. Wszystkie twoje aniołki są prześliczne...Zachwyciły mnie poduszkowe...
    U mnie też się rozfrunęły w wielu miejscach. Mam do nich słabość. Jeden towarzyszy mi na blogu.
    Pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te Anioly "znad przepasci lukrowanej", maja w moim sercu szczegolne miejsce..Bo ktoz z nas nie mial takiego obrazka..Moj tez wisial nad lozeczkiem, do czasu:( A potem zaginal..Szkoda..

      Usuń
  14. U mnie też przesiadują tu i ówdzie ale o poduszkach nie pomyślałam :)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak tylko je zobaczylam na wystawie, to sie zakochalam ..I potem z kazdego pobytu w Krakowie, przyjezdzala poducha z janiolem:) Sciskam:)

      Usuń
  15. Witaj Kasiu:)
    Można rzec anielski dom;) ale zważywszy na ich urok i wierzę, że opiekę, jaką nad nami roztaczają,też lubię się nimi otaczać:) ten z różowymi skrzydłami, ma uroczą buźkę:) Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń