mogą być różne . Takie na przykład cudne szyldziki, zrobione
przez Qrkę czyli niezwykle uzdolnioną Beatkę z bloga:
http://aqratnie.blogspot.fr/
Do szyldzików był dołączony śliczny , lniany woreczek.
I kilka ciepłych słów, za które Ci bardzo Beatko dziękuję!
Dawno temu przesympatyczna Honoratka,obdarowała mnie...
Ślimakami.
Melduję, że jeszcze nie zostały zjedzone, czego obawiały się
niektóre blogowiczki.
http://fioletowazyrafa.blogspot.fr/
Czyż nie są "do schrupania"?:)
Wczoraj takie obrazy podarowało mi zaglądające przez szybkę
w drzwiach-słońce.
Sadząc krokusy jesienią, nie rokujące cebulki wrzuciłam do
drewnianego chodaka. I...tadam!
Wielu takich podarunków Wam życzę.