czwartek, 6 lutego 2014

Bagatellki

                                                            moj dom, zamienia sie w skladzik
                                                                        1001 drobiazgow..
                                    Swieczki, lobrazecki, krysztalki...Musze to sobie przemyslec;)









                                                                        Nowy ptaszek;)


                                              U nas dzis prawdziwa wiosna, wiec slonce wysylam!

62 komentarze:

  1. Drobiazgi z duszą, na dodatek pięknie dobrane :) Kopalnia skarbów...

    OdpowiedzUsuń
  2. dzieki za słonce bo tu bylo i poszlo. i deszczyk nawet pokropil...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzis naprawde bylo bardzo wiosennie, to sie chcialam podzielic:))

      Usuń
  3. Fajne te twoje niebieskości Kasiu :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzięki za słoneczko, trochę go dotarło :) W każdym domu zbierają się klamotki rozmaite, jedne mają duszę więc zostają, inne są przechodnie :) Sówka śliczna :)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chetnie bym troche tych klamotkow rozdala:) Sowka tez mnie ujela;) Serdecznosci:)

      Usuń
  5. Znalazł się i Bolesławiec ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musowo:) Boleslawiec jest piekny:))

      Usuń
  6. Kasia jak cos wystroj zawsze mozesz zmienic, czyz nie? :D hm przyszly czwartek mam wolny, wstepnie sie z Ewa umowilam, moze bym wpadla na café jakas??? hmmmm trza pomyslec ;)
    buzia!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Sowa podoba mi się najbardziej :)
    I Tobie mnóstwa słońca i radości

    OdpowiedzUsuń
  8. Sówka śliczna
    Ja jak czuję,że czegoś za dużo to chowam i za jakiś czas wyciągam.Mam wrażenie zmian
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to jest dobry pomysl:) Serdecznosci:)

      Usuń
  9. I w moim domu znalazłoby się dużo takich drobiażdżków. Ciągle ich przybywa ;-) i tak się trudno rozstać...
    Pozdrawiam cieplutko choć za oknem u mnie nadal zimno. Jest jednak nadzieja na wiosnę, bo dziś usłyszałam radosne ćwierkanie wiosennego ptaszka. Chyba zapowiadał koniec zimowej aury, prawda?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieje, choc boje sie, ze zima wroci..

      Usuń
  10. Za dużo drobiazgów, chociaż miłych, bywa czasami uciążliwe i jest problem, co z tym zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, ze przeprowadzalismy sie wiele razy. Rozstanie z nadmiarem rzeczy, przychodzilo latwiej;)

      Usuń
  11. Ciągle pilnuje się aby nie było zbyt dużo bibelotów, ale czasami nie umiem się również upilnować. Buziaki zasyłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hi, hi, ja tez. Mam jednak nadzieje, ze daleko mi do 'zbieractwa';) Sciskam:)

      Usuń
  12. Ale to właśnie w takich drobiazgach, szczegółach jest piękno i urok :) Jestem pod ogromnym wrażeniem Twojej biało-błękitnej kolekcji... świetne :)

    Pozdrawiam ciepło !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamela-dziekuje:) Milo mi:)
      Pozdrawiam i zycze udanego wypadu!

      Usuń
  13. U nas już dawno się zamienił w 1001 drobiazgów a może i więcej, ale ja bardzo to lubię:))a u Ciebie takie śliczne rzeczy,nowy ptaszek cudny:)))Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesli lubisz, to wszystko w porzadku:) Dziekuje Reniu:)

      Usuń
  14. A ja ostatnio zanim coś kupię, zastanawiam się tysiąc razy czy mi tego trzeba. Zwykle nie kupuję, a potem żałuję.:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maryanko, musze sie od Ciebie tego nauczyc:)

      Usuń
  15. Oui, aujourd'hui, il semble vraiment printemps
    <3 Lieta

    OdpowiedzUsuń
  16. A ja uwielbiam takie "składzikowe" wnętrza. Styl minimalistyczny nie dla mnie, zwariowałabym w pomieszczeniu gdzie jest tylko sofa, lampa i prawie puste półki. Ja mam zdanie, że czym więcej tym przytulniej - oby z umiarem :). U mnie również słonecznie ale że słońca nigdy dość, to za Twoje też dziękuję :). I się odwzajemniam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oesu, minimalizm by mnie zabil;) Na czym mialabym oko zawiesic?;) Dzieki Mo za slonce:))

      Usuń
  17. Odwieczny problem... gdzie przebiega granica między kolekcjonowaniem a zbieraniem. Ja najczęściej przeginam w stronę zbieractwa, niestety... Jednak spieszę Ci donieść Kasiu, że u Ciebie nie zauważyłam jeszcze jakiegokolwiek nadmiaru :))) Wszędzie jest pięknie i gustownie :)
    Sówka jest przeurocza, oprzeć się jej to ponad ludzkie siły!
    Ściskam mocno!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. He, he niegustownych i nadmiarowych -nie pokazuje;) Sowce sie nie oparlam, no tak "patrzala";)
      Buziaki:))

      Usuń
  18. Katarzyno, przybij piątkę! Klamociarnie to moje drugie imię. Dom bez durnostojków to apteka. Od pism wnętrzarskich i przewalania domu do góry nogami co jakiś czas też jestem uzależniona.
    No i bliska jest mi douce France...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przybijam:)
      A poza tym juz polnoc, a ja siedze u "Dzikiej kury "i czytam;) I nie moge przestac:))

      Usuń
  19. Pacz, to tak ja ja. Mój chyba zacznie mi reglamentować.

    OdpowiedzUsuń
  20. Owszem, przemyśleć. I gromadzić dalej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaaaaa, to jest jakas opcja:) Dzieki:)

      Usuń
  21. Gromadzenie wbrew pozorom ma swoje plusy, moda się zmienia i nasze upodobania. Za kilka lat ponownie będzie można wyjąć i udekorować na nowy sposób mieszkanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tu sie zgadzam, bardzo mi zal bylo, gdy moja babcia, po prostu powyrzucala stare sprzety, zamiast je gdzies przechopwac.Chetnie bym je teraz przytulila;)

      Usuń
  22. i ja planuje kilka rzeczy włozyc w karton....na inne czasy:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam poczucie, ze tego czasu, coraz mniej...;) Tak mnie naszlo;)

      Usuń
  23. Ja też gromadzę:) A Twoją półkę z miseczkami, talerzykami i ptaszkiem bym schrupała... Cudna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beata, wiesz, ze to milo, gdy ktos ma podobnie;))

      Usuń
  24. Takie "pierdółki" bardzo ocieplają wnętrza, to także w moim stylu - uwielbiam rustykalny, który jest właśnie taki swojski, przytulny, można powiedzieć wiejski :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, wiejski, wlasnie jestem w trakcie "odpalacawiania" mego domu, ktory przeciez we wsi stoi:) Dziekie i pozdrawia cieplo:))

      Usuń
  25. Ładne masz te bagatelki:) Sówka jest urocza. Ja jednak staram się ograniczać, bo nie mam czasu wiecznie ich odkurzać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tych na szczescie prawie nie odkurzam, bo sa uzywane na co dzien, ale inne durnostojki, jak najbardziej.Nic nie robia, tylko kurze lapia;)

      Usuń
  26. Ale piękna kolekcja dzbanuszków w odcieniach niebieskiego. Pięknie prezentują się na tej uroczej półeczce.
    Pozdrawiam Kaśka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, milo mi, ze zajrzalas. Bardzo lubie Twoj dom i Twoje zdjecia:) Serdecznosci:)

      Usuń
  27. Kasiu masz dom z duszą i tak trzymać - pięknie jest :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Kasiulku cierpimy na tę samą chorobę - durnostrojstwo;))) Piękną masz kolekcję niebieskości. Ja porywam Ci dzbanek bolesławiecki, bo jeszcze takiego nie mam u siebie;) A z durnostrojek nie rezygnuj, może tylko zmień ich miejsce... one sprawiają, że dom ma duszę.. Przesyłam buziole!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Glupio sie cieszyc, ale sie ciesze, ze na to samo cierpimy:))
      Zmieniam im miejsca, zmieniam:) Najlepiej to widze na zdjeciach, az sama sie dziwie;))
      Sciskam Kasiu:)

      Usuń
  29. Kasiu, Twój dom zachwyca. Jest bardzo gustownie urządzony.
    A wszystkie kurzołapki dodają uroku i przytulności. Nie rezygnuj!
    Ślę moc pozdrowień:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lusiu, Ty tak potrafisz ujmujaco napisac... bardzo Ci dziekuje:)

      Usuń