Chcialam Wam pokazac, co wygralam w moim pierwszym w zyciu Candy:)
Swiato do zdjec, jest beznadziejne , ale sprobuje...
Jola z bloga http://myhouse-myworld.blogspot.fr/
przygotowala piekne podarunki, ktore sa juz u mnie:))
Serducho, poszewka i retro bombka -urocze niezwykle:)
Jolu-dziekuje!!!
A ja wczoraj upieklam swiateczne ciasteczka, czesc bedzie dla nas, a te zapakowane to
upominki dla sasiadow:)
Czas na dokonczenie domowych prac..
Milego dnia!
piątek, 20 grudnia 2013
środa, 18 grudnia 2013
Wonna Prowansja cz.1
Wbrew pozorom, post troche zwiazany ze zblizajacymi sie swietami;)
Kraina uwielbiana przez impresjonistow, za cudowne swiatlo, lazur nieba
odbijajacy sie w morzu.
Region , w ktorym unosi sie zapach lawendy, ziol i migdalow.
A do snu ...graja cykady.
Moze jednym z Waszych podarunkow swiatecznych beda perfumy?
To w prowansalskim Grasse znajduja sie najstarsze i najslynniejsze wytwornie perfum.
Dom , obecnie Muzeum Renoira w Cagnes sur mer
Cagnes sur mer
Malenkie Biot slynie z wytworni ceramiki
Na targu w Grasse
My w Grasse ;)
Piekne, portowe Antibes
Mala wytwornia perfum w Gourdon
Gourdon , wysoko w gorach...
Kraina uwielbiana przez impresjonistow, za cudowne swiatlo, lazur nieba
odbijajacy sie w morzu.
Region , w ktorym unosi sie zapach lawendy, ziol i migdalow.
A do snu ...graja cykady.
Moze jednym z Waszych podarunkow swiatecznych beda perfumy?
To w prowansalskim Grasse znajduja sie najstarsze i najslynniejsze wytwornie perfum.
Cagnes sur mer
Malenkie Biot slynie z wytworni ceramiki
Na targu w Grasse
My w Grasse ;)
Piekne, portowe Antibes
Mala wytwornia perfum w Gourdon
Gourdon , wysoko w gorach...
Niestety pol lawendowych nie udalo sie nam sfotografowac...
Wybaczcie;)
poniedziałek, 16 grudnia 2013
Frywolitki od Zosi:)
Kiedy od rana spotykaja mnie takie przyjemnosci, az chce sie zyc:)
Z paczuszki od Zosi wysypaly sie frywolitkowe cuda...
Nie spodziewalam sie tyluuuu prezentow. I choineczka tez doleciala calo i zdrowo .
Sami zobaczcie.
Zoska nie tylko takie cuda dzierga i haftuje, ale tez swietnie pisze, zajrzyjcie
do Zosi Samosi koniecznie!
http://haftszyciedrutyszydelko.blogspot.fr/
Malgosiu-Zosiu bardzo Ci dziekuje !
Te lyzwy !!
Zosiu wysylam Ci serducha w podziece :))
Dobrego dnia:)))
Z paczuszki od Zosi wysypaly sie frywolitkowe cuda...
Nie spodziewalam sie tyluuuu prezentow. I choineczka tez doleciala calo i zdrowo .
Sami zobaczcie.
Zoska nie tylko takie cuda dzierga i haftuje, ale tez swietnie pisze, zajrzyjcie
do Zosi Samosi koniecznie!
http://haftszyciedrutyszydelko.blogspot.fr/
Malgosiu-Zosiu bardzo Ci dziekuje !
Te lyzwy !!
Zosiu wysylam Ci serducha w podziece :))
Dobrego dnia:)))
sobota, 14 grudnia 2013
Zezarlo mi posta!
A nosil tytul Blogowe Serducha:)
Bardzo Wam dziekuje za komentarze , ktore pod nim zostawiliscie;)
Odtworze to co napisalam, ale Waszych komentarzy juz nie, buuuuu;(
Blogowe Serducha po raz drugi.
Bardzo cieplo zostalam przyjeta w swiat blogerski.
Za to Wam wszystkim bardzo dziekuje.
Nie spodziewalam sie takiej zyczliwosci i..prezentow:))
Od Zuzi z http://zuziucha.blogspot.fr/ dostalam takie cuda:
Kokilki niebieskie (a jakze) i wielkiej urody swiateczna karteczke.Zu DZIEKUJE:))
Zajrzyjcie do Zuzi, bo warto:))
A tak wyglada Alzacja, gdy opadna mgly...
Bardzo Wam dziekuje za komentarze , ktore pod nim zostawiliscie;)
Odtworze to co napisalam, ale Waszych komentarzy juz nie, buuuuu;(
Blogowe Serducha po raz drugi.
Bardzo cieplo zostalam przyjeta w swiat blogerski.
Za to Wam wszystkim bardzo dziekuje.
Nie spodziewalam sie takiej zyczliwosci i..prezentow:))
Od Zuzi z http://zuziucha.blogspot.fr/ dostalam takie cuda:
Kokilki niebieskie (a jakze) i wielkiej urody swiateczna karteczke.Zu DZIEKUJE:))
Zajrzyjcie do Zuzi, bo warto:))
A tak wyglada Alzacja, gdy opadna mgly...
czwartek, 12 grudnia 2013
Koloru mi trzeba!
Wokolo mgla, zimna, wilgotna i lepka. Ciemno od switu do zmierzchu..
Potrzebuje energetycznego kopa.
Wyszukalam wiec pare zdjec, ktore poprawiaja mi humor.
Moze i Wam sie spodobaja?
Z naszego pobytu w Collioure, Banyuls, Leucate:) Pieknej i slonecznej Langwedocji..
Milego wieczoru:))
Potrzebuje energetycznego kopa.
Wyszukalam wiec pare zdjec, ktore poprawiaja mi humor.
Moze i Wam sie spodobaja?
Z naszego pobytu w Collioure, Banyuls, Leucate:) Pieknej i slonecznej Langwedocji..
Milego wieczoru:))
środa, 11 grudnia 2013
Krochmale;)
Nie, nie mam jeszcze dosc..naprawde wzielam sie za krochmalenie.
Pomysl sciagnelam z bloga Joasi "Dom i styl", serwetki zakupione za grosze w klamociarni.
I takie mam sniezne gwiazdki na oknach:)
I pekate janioly:)
Ide sobie jeszcze pokrochmalic:)
Dobrego dnia !!!
Pomysl sciagnelam z bloga Joasi "Dom i styl", serwetki zakupione za grosze w klamociarni.
I takie mam sniezne gwiazdki na oknach:)
I pekate janioly:)
A wczoraj o zachodzie slonca..
Dobrego dnia !!!
poniedziałek, 9 grudnia 2013
1521
Wyobrazacie sobie Swieta Bozego Narodzenia bez choinki?
Bo mnie to przychodzi z trudem.
A wiecie, ze mieszkam tuz obok miasteczka skad wywodzi sie tradycja choinki?
Pierwszy dokument, w ktorym mowi sie o "drzewku bozonarodzeniowym" pochodzi
wlasnie z Selestat z 1521 roku.
A w kosciele St Georges, co roku pokazywana jest historia dekorowania choinki.
Od jej "prapoczatkow" do czasow wspolczesnych.
I wyglada to tak, ze pod koscielnym sklepieniem zawieszone sa choinki, udekorowane
od najskromniejszej i najwczesniejszej, do tej ubranej w bombki i swiatelka:)
Pierwsze jest drzewko, na ktorym powieszono oplatki, ktore mialy przypominac hostie.
Potem choinki z jabluszkami i pierniczkami, nastepnie z papierowymi ozdobami itd...
Niestety w kosciele bylo bardzo ciemno, wiec wybaczcie, jakosc zdjec....
W Selestat, tak jak w wielu alzackich miasteczkach teraz, odbywa sie swiateczny jarmark,
a domy sa bajecznie ozdobione:))
Milego poniedzialku!!!!
Ps.Jest tu tez akcent polski, otoz Maria Leszczynska, mieszkajaca po sasiedzku w Lotaryngii,
zakochala sie w tych kolorowych, alzackich choinkach.
I gdy zamieszkala w Wersalu , wprowadzila na krolewski dwor zwyczaj dekorowania choinek:))
Bo mnie to przychodzi z trudem.
A wiecie, ze mieszkam tuz obok miasteczka skad wywodzi sie tradycja choinki?
Pierwszy dokument, w ktorym mowi sie o "drzewku bozonarodzeniowym" pochodzi
wlasnie z Selestat z 1521 roku.
A w kosciele St Georges, co roku pokazywana jest historia dekorowania choinki.
Od jej "prapoczatkow" do czasow wspolczesnych.
I wyglada to tak, ze pod koscielnym sklepieniem zawieszone sa choinki, udekorowane
od najskromniejszej i najwczesniejszej, do tej ubranej w bombki i swiatelka:)
Pierwsze jest drzewko, na ktorym powieszono oplatki, ktore mialy przypominac hostie.
Potem choinki z jabluszkami i pierniczkami, nastepnie z papierowymi ozdobami itd...
Niestety w kosciele bylo bardzo ciemno, wiec wybaczcie, jakosc zdjec....
W Selestat, tak jak w wielu alzackich miasteczkach teraz, odbywa sie swiateczny jarmark,
a domy sa bajecznie ozdobione:))
Milego poniedzialku!!!!
Ps.Jest tu tez akcent polski, otoz Maria Leszczynska, mieszkajaca po sasiedzku w Lotaryngii,
zakochala sie w tych kolorowych, alzackich choinkach.
I gdy zamieszkala w Wersalu , wprowadzila na krolewski dwor zwyczaj dekorowania choinek:))
Subskrybuj:
Posty (Atom)