w Polsce , dawno temu, młodzi chłopcy
wróżyli sobie, jakąż to dziewczynę w najbliższym czasie spotkają.
We Francji, Katarzynkami nazywano panny do 25 roku życia.
25 listopada Catherinettes świętowały, zakładając ekstrawaganckie nakrycia głowy.
Kapelusze, wianki , głównie w zielono-żóltym kolorze.
W niektórych regionach Francji-ten zwyczaj przetrwał do dziś.
Zdjęcie z bloga http://latouchefr.blogspot.fr/
A ja świętowałam w gronie rodziny i przyjaciół w niedzielę.
Obiad, pogaduchy, wieczór przy świecach.
Dobrze mieć się z kim weselić;)
Wszystkim Katarzynom składam Najlepsze Życzenia!

Kasiu, wszystkiego najlepszego. Ja przez to, ze mieszkam w Stanach, a tu nie obchodzi sie imienin, jestem calkowicie wybita z tematu:))) Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńDziekuje:) Kamila, we Francji, tez wlasciwie tylko urodziny. Katarzynki sa -wyjatkiem;) Buziaki:)
UsuńKasiu, niech Ci się spełni to, o czym marzysz skrycie, dużo radości, słońca, kolorów, którymi dzielisz się z nami na swoim blogu:))) Świece pięknie się stopiły, wieczór musiał być udany:)
OdpowiedzUsuńDziekuje Kalipso Droga:)
UsuńWszystkiego, co najlepsze, Kasiu :)))
OdpowiedzUsuńBardzo fajnie te dziewczyny wyglądają :)
Dziekuje Lidio:)
UsuńSzkoda, ze tradycje gina..
Fajnie wyglądają :))) Nie wiem jak w innych regionach Polski ale tutaj u mnie to przetrwały jedynie zabawy andrzejkowe i to raczej pod kątem dzieci małych i może młodzieżówka jeszcze się w to bawi... jakoś tak ta tradycja zamiera... a szkoda :)
OdpowiedzUsuńWszystkiego najlepszego z okazji imienin :))))))
Tez jestem zdania, ze szkoda. My, jako dorosli juz ludzie, czasem bywalismy na zabawach andrzejkowych, z wrozbami, ale mlodziez, juz nie brala w tym udzialu.
UsuńDziekuje za zyczenia:)
Najlepsze życzenia spełnień wszelakich. Byś zawsze miała z kim dzielić radość!
OdpowiedzUsuńKochana, dziekuje:)
UsuńGdzies kiedys słyszałam juz o tym święcie, fajne mają te wianki a tak w ogóle to potrzebuje taką świeczkę upaloną z lejącym woskiem do mojego kącika książkowego i powiem Ci ,że obecnie wszyskie świeczki tak sie topią, żę wosk jest elegancko w środku i nawet aranżacji nie można zrobić odpowiedniej:((
OdpowiedzUsuńCos jest na rzeczy z tymi swiecami, bo te stopily sie po prostu artystycznie, co wszystkich zdumialo;)
UsuńDroga Kasiu!
OdpowiedzUsuńZ okazji imienin życzę Ci:
- marzeń (żeby się spełniały)
- przyjaciół (żeby pamiętali)
- życia (żeby było kolorowe)
- szczęścia (żeby nie opuszczało)
- okularów (żeby były różowe)
- wakacji (by mogły trwać wiecznie)!
Grazynko,
Usuńtego mi trzeba:) Dziekuje i pozdrawiam cieplo:)
Proszsz :)))
UsuńNiech święta Katarzyna ma Cię w swojej opiece i wyprasza wszelkie dobro potrzebne w Twoim życiu. Piękne kapiące świece. :)
OdpowiedzUsuńBardzo Ci dziekuje.Wprawdzie Katarzyna ze Sieny, nie jest patronka Katarzyn swietujacych 25 listopada, ale prywatnie, to ja sobie wybralam. I bedac w Sienie, chodzilam po jej sladach..
UsuńKasiu, wszystkiego najlepszego, dużo radości i pomyślności. I dużo, dużo szczęścia :)
OdpowiedzUsuńBeatko-cmok:)))
UsuńWszystkiego dobrego Katarzynko!
OdpowiedzUsuńbardzo piękne zdjecia. Śliczne jest to z prawie wypalona swieczka :)
Dorotko, dziekuje:)
UsuńTe swiece wprawily mnie w zdumienie, bo dawno zadne sie tak pieknie nie stopily.
Pozdrawiam:)
Dużo słońca, w każdym znaczeniu tego słowa :-)
OdpowiedzUsuńBardzo by sie przydalo:) Buziaki:)
UsuńKasiu! spełnienia marzeń!
OdpowiedzUsuńA o takim zwyczaju nie słyszałam ale bardzo mi sie podoba kultywowanie starych tradycji.
PS. czy paczka dotarła? bo bardzo sie denerwuję...
Ewuniu, dziekuje:)
UsuńNie martw sie, dotrze na czas!
Katarzynko kochana ! A ja Ci życzę żebyś była zdrowa i Ty, i cała Twoja Rodzina, byś była szczęśliwa, żebyś miała same radości. Pięknych podróży, i pięknych zdjęć. Spokoju duszy ! I żebyś już nie musiała chodzić do dentysty przez długi, długi czas :)
OdpowiedzUsuńBuziaczki kochana ! Wszystkiego najlepszego !
A podobny zwyczaj imieninowy z wiankami jest w Szwecji. Tylko na św. Łucji, w grudniu.
Ewuniu, jak sie ma zdrowie, to mozna zdobywac swiat:) Dziekuje za piekne zyczenia:)
UsuńPrzypomnialas mi, ze musze sie umowic na wizyte;)
Buziaki:)
Dużo miłości i samych anielskich chwil Kasieńko Ci życzę! ;)
OdpowiedzUsuńP.s
W białym pojemniczku z głową lwa zazwyczaj znajdują się u mnie wszelakie zupki! ;)
Dziekuje Ci bardzo:)) Ale masz oko do detali:)
UsuńSciskam:)
Dzięki, że pokazujesz nam takie tradycje, świetnie wyszły Ci zdjęcia.
OdpowiedzUsuńKasiu życzę Ci wszystkiego co najlepsze i najpiękniejsze,.... zdrowia, sukcesów, wymarzonych podróży ....i oczywiście tego domku pod Śnieżką. Mocno Cię ściskam.
Moniko, a to mnie wzruszylas..Dziekuje za piekne zyczenia:)
UsuńWszystkiego dobrego dla Nas :p
OdpowiedzUsuńKasiu, jak milo, ze wpadlas:)))) Wszystkiego Naj!
UsuńKasia, ja ci już śpiewałam w Kurniku, ale dobrego nigdy nie za wiele, a więc dołożę jeszcze życzenia radości z bycia z rodziną i przyjaciółmi:))) Piękne te francuskie Katarzynki, oryginalna tradycja z tymi wiankami i nakryciami głowy. Uściski i całusy!
OdpowiedzUsuńMika, slyszalam slyszalam, dziekuje bardzo!
UsuńSzkoda, ze i te francuskie Katarzynki, obchodzone sa coraz rzadziej..
Osciskuje:))))
Ja też nadawałam w Kurniku, ale możesz przeoczyć - to jeszcze raz: przepięknego życia i przepięknych ludzi wokół Ciebie, i niech zdrowi będą!
UsuńI na mnie te wianki zrobiły wrażenie:)
UsuńWygodnej grzędy,pięknych piór,dużo wszelakiego ziarna i częstego gdakania w Kurniku, dla jaj :)
OdpowiedzUsuńŚciskam imieninowo Twoją łapkę z pazureirami.
Dziekowac, dziekowac:)
UsuńWszystkiego dobrego z okazji Imienin:)
OdpowiedzUsuńDziekuje:)
UsuńKatarzynko, niech każdy dzień daje Ci jakiś powód do radości !
OdpowiedzUsuńBuziaki
Byloby pieknie:) dziekuje Iwonko:)
UsuńBonjour, est-ce la Ste-Catherine dont vous parlez? Je pense que c'est ça et que c'est pour les jeunes célibataires de 25 ans et plus, non? Ici, au Québec, je me souviens d'avoir fait de la tire 'Ste-Catherine' quelquefois le 25 novembre quand j'étais jeune mais on ne célèbre plus ça. Je crois qu'il y aurait beaucoup de jeunes femmes célébrées! : )
OdpowiedzUsuńDe belles photos et un beau billet.
Portez-vous bien, Louise
C'est dommage que on celebre pas les Catherinettes!
UsuńMerci :)
Bisous:)
Tez skladam zyczenia, ponownie, juz zrobilam to w Kurniku...wszystkiego wszystkiego najlepszego...
OdpowiedzUsuńGrazynko, dziekuje podwojnie zatem:)
UsuńNajszczersze, najserdeczniejsze życzenia wszystkiego dobrego. Zdjęcia świecy nadpalonej (trzecie i ostatnie) rewelacyjne. A gdzie
OdpowiedzUsuńTwój piękny żółty wianek?
Jaskolko, z serducha calego dziekuje! He, he wianek...a gdzies poplynal, w sobotkowa noc;)
UsuńBuziaki:)
Wszystkiego najlepszego,spełnienia najskrytszych marzeń oraz wielu takich udanych wieczorów w gronie najbliższych. Ciekawa tradycja, nie słyszałam o niej, a świece pięknie się stopiły.
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
lena
A ja sie ciesze, ze moglam napisac cos ciekawego:)
UsuńDziekuje i buziaki:)
Jeszcze zdążyłam. Kasiu wszystkiego naj ....... i co sobie wymarzysz !!!! Masz rację najważniejsze , że masz z kim świętować i weselić. Buziaki ogromniaste !!!!!!
OdpowiedzUsuńMarysienko, najwazniejsza "pelna chata"(dobrych ludzi);)) Dziekujeeee:)
UsuńNie słyszałam nigdy wcześniej o takim sposobie święctowania we Francji... Świetne mają te nakrycia i trochę szkoda, że u nas tak nie ma... a przynamniej ja się z tym nie spotkałam..
OdpowiedzUsuńI oczywiście - troszkę spoźnione - najlepsze życzenia ! :) Dużo zdrowia i podróóóży !
Nam o tym powiedziala nauczycielka francuskiego, a ze byla panna, to przyszla w kapelutku:)
UsuńSzkoda, ze tradycja w zaniku..
I dziekuje za piekne zyczenia:)
Wszystkiego dobrego:)
OdpowiedzUsuńMerciii:)))
UsuńKasiula, wszystkiego najlepszego:)) A mnie dali takie gupie imię.......za to moja przyszła synowa nosi takie, jak Ty:)))
OdpowiedzUsuńKochana, e tam zaraz gupieee;) Dziekuje:)
UsuńA wiesz, ze moj maz, jak jeszcze nim nie byl, tylko sobie planowal przyszlosc, to chcial dac corce na imie Kasia?:) A tu , zona mu sie trafila:)
Kasiu wszystkiego najlepszego, mnóstwo takich szczęśliwych dni jak ten :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie.
Bardzo Cie dziekuje:))
UsuńKatarzynko - Sto lat, sto lat, niech żyje, żyje nam! Niechaj się spełnią Twe wszystkie marzenia!
OdpowiedzUsuńŚciskam Cię mocno i siarczyście całuję! ;)***
Zdjęcia nadpalonej świecy szalenie mi przypadło do gustu... takie romantyczne... :)
Zosienko, dziekujeee:) Alez mi pieknie wyspiewalas:) Ode mnie tez buziaki:)
UsuńKasiu kochana, wszystkiego najlepszego w dniu Twojego Święta, życzę Ci z całego serca zdrowia,szczęścia i pomyślności. - pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńBardzo Ci dziekuje:))
UsuńNajserdeczniejsze życzenia imieninowe!!!!
OdpowiedzUsuńAguniu, bardzo dziekuje:)
UsuńWszystkiego co najlepsze Ci życzę:))))))Pozdrawiam i ściskam serdecznie:))
OdpowiedzUsuńDziekuje Reniu:)
UsuńKasiu, spóźnione ale szczere życzenia.
OdpowiedzUsuńWszystkiego najlepszego !!!!
Pozdrawiam serdecznie:)
Lusiu, z serca dziekuje:)
UsuńWszystkiego najcudowniejszego, słońca w duszy, wiatru we włosach i odwagi w spełnianiu marzeń. Przepraszam, że z "poślizgiem" ale z wolnym czasem jestem na bakier ostatnio...Z kalendarzem z resztą też :). Ściskam Cię z całych sił!
OdpowiedzUsuńMo, cudne zyczenia, dziekuje:))) I zycze wiecej wolnego czasu:)
UsuńEin riesiges Dankeschön an DR. REETHESH für die großartige Hilfe, die er mir geleistet hat. In den vergangenen fünf Monaten gab es zwischen meinem Mann und mir heftige Streitigkeiten, die auf eine Scheidung hinausliefen. Eigentlich waren wir ein glückliches Paar und verstanden uns bestens. Am 14. Februar dieses Jahres waren wir noch gemeinsam ausgegangen – alles war in bester Ordnung –, doch kurz darauf begannen die Probleme. Am 10. März hatte er einen wichtigen Termin für ein Vorstellungsgespräch, den er auch wahrnahm. Im selben Monat begannen Anrufe und Nachrichten von einer unbekannten Nummer; man fragte ihn, wann man sich wiedersehen würde. Als ich ihn darauf ansprach, behauptete er, es sei nur eine Freundin, die sich nach ihm erkundigen wollte. Da sich die Vorfälle wiederholten, hakte ich erneut nach – und so kam es zum Streit zwischen uns. In der darauffolgenden Woche eröffnete er mir dann, dass er sich scheiden lassen wolle. Er packte seine Sachen und verließ das Haus. Ich war untröstlich und voller Schmerz, denn ich liebte meinen Mann. Zudem hatte ich das Gefühl, dass er gar nicht aus eigenem Antrieb handelte. Am 15. Mai erhielt ich ein Schreiben vom Gericht mit der Aufforderung, die Scheidungspapiere zu unterzeichnen. Während wir uns im Juni und Juli einen langen Schlagabtausch lieferten, riet mir mein Anwalt schließlich, aufzugeben; er sah keine Möglichkeit mehr, etwas zu bewirken, und der letzte Gerichtstermin war für den 5. September angesetzt. Gerade als ich mich schon damit abgefunden hatte, alles zu verlieren, riet mir mein Cousin, mich an DR. REETHESH zu wenden, da er überzeugt war, dass dieser mir helfen könne. Ich kontaktierte DR. REETHESH und schilderte ihm die gesamte Situation. Er bat mich, ihm Fotos von meinem Mann und mir zu schicken sowie die Kosten für die benötigten Utensilien zu übernehmen. Ich beglich alle anfallenden Kosten. DR. REETHESH fand heraus, dass die Anwältin meines Mannes hinter all den Streitigkeiten steckte; sie hatte einen bösen Liebeszauber auf ihn gelegt, um ihn mir wegzunehmen. DR. REETHESH versicherte mir, dass mein Mann am Tag der letzten Gerichtsverhandlung zur Besinnung kommen und mich um Verzeihung bitten würde. Und tatsächlich: Am 5. September – dem Tag der letzten Anhörung – geschah genau das. Vor allen Anwesenden im Gerichtssaal bat mich mein Mann um Verzeihung und entschuldigte sich bei mir. Außerdem gestand die Anwältin, dass sie hinter allem steckte, und bat mich, ihr ihr Fehlverhalten zu verzeihen. Während Sie dies heute lesen, sind mein Partner und ich wieder zusammen – unsere Beziehung ist stärker und besser als je zuvor. Sie können sich ebenfalls an DR. REETHESH wenden, wenn Sie Hilfe benötigen. Kontaktieren Sie ihn per WhatsApp unter +2349012999010 oder per E-Mail: reethesh60@gmail.com
OdpowiedzUsuń