sobota, 6 grudnia 2014

O tym, że w duszy ciepło, mimo grudnia

                                                                               O przyjaźń-wcale nie jest łatwo.
                                                               Zwłaszcza, gdy się wyjedzie z kraju. Czas weryfikuje
                                                                       te stare, szkolne, studenckie. Takie, które
                                                                                          miały być-po grób;)                                                                                          Te prawdziwe-trwają. Mimo dystansu i rzadkich spotkań .
                                                                          Pięknie jest znaleźć nową przyjaźń.
                                                                      Maju dziękuję za ten wczorajszy dzień.
                                                                                  Lekko mi było i radośnie:)


                                                   Tak, jak być powinno na Marche de Noel, przy grzańcu i kiełbasce;)



                                                              Zapraszam na spacer po zimowym Colmar.
































 














  














                                                                                                     

                                                                   Maja prowadzi pięknego bloga:

                                                                      http://majlook.blogspot.fr/
                                                                Warto zajrzeć i zostać na dłużej:)

                                      Miłego Mikołajkowego wieczoru wszystkim odwiedzającym życzę:)







74 komentarze:

  1. Oj tak, o prawdziwą przyjaźń ciężko więc jak już się trafi to trzeba o nią dbać z całych sił. Colmar na co dzień jest bajkowe a w takiej świątecznej szacie wygląda jak ze snu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mo, masz racje, przyjazn trzeba pielegnowac.
      Colmar, nawet przy brzydkiej aurze, niezle sie prezentuje:)
      Mo Kochana-usciski!

      Usuń
  2. Wygląda bajecznie, jestem pod ogromnym wrażeniem. Wystawy sklepowe zapierają dech. Nie trzeba od razu wyjeżdżać z kraju, żeby przekonać się o prawdziwej przyjaźni, wystarczy wyjechać kilkanaście kilometrów dalej.
    serdecznie pozdrawiam
    lena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magdalenko, prawdziwa przyjazn to wielki skarb. Coraz czesciej utwierdzam sie w przekonaniu, ze te prawdziwe, nigdy sie nie koncza..Ciesze sie, ze Colmar Ci sie zimowe Colmar Cie troszke zaczarowalo:)
      Buziaki:)

      Usuń
  3. ślicznie tam:)
    zdjęcie z rzeką najcudniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję za spacer po Colmar, w którym byłam , ale nie w takiej świątecznej scenerii. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Giga, jesli kiedys bedziesz miala okazje, to bardzo zapraszam, na taki zimowy pobyt w Alzacji. Serdecznosci:)

      Usuń
  5. Jak już nastrojowo i świątecznie, i przepięknie :) I czy dobrze widzę, że nie ma tandety chińszczyznowej, czy zdjęcia umiejętnie robiłaś, pokazując te nafajniejsze rzeczy ? Z mikołajkowym pozdrowieniem również :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa, a wiesz, ze rzeczywiscie badziewia nie bylo? Rekodzielo i zarelko:) Alzatczycy sa jednak tradycjonalistami:)
      Usciski:)

      Usuń
  6. Zrobilas zdjecia jak pocztowki, poprostu piekny nastroj. Ja tez bylam w Colmar, ale w maju i tez bylo bardzo fajnie.
    Milego wieczoru i pozdrawiam mikolajkowo :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiosna w Alzacji-najpiekniejsza!
      Dziekuje Ci bardzo i pozdrawiam cieplo:)

      Usuń
  7. Dziekuje za spacerek po tak urokliwym miasteczku:) Zgadzam sie z Toba co do przyjazni, mam dokladnie takie samo odczucie:) Lece na blog do Mai:) Buziaczki i milego weekendu mikolajkowego:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kamilla, milo mi, ze polazilas ze mna:) Mam nadzieje, ze tam daleko, znalazlas tez bliska Ci osobe:)))
      Usciski:)

      Usuń
  8. Choinka z nart świetna :) A z przyjaźniami to faktycznie odległość utrudnia sprawę ale prawdziwe przyjaźnie dają radę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo niemiecki ten Colmar, jesli chodzi o styl architektoniczny, a i jarmark swiateczny tez jakby znajomy.
    Narciarska choinka tez zrobila na mnie wrazenie, bardzo pomyslowa. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alzacja, zwiazana z Niemcami przez swoja historie-bardzo. I najlatwiej sie dogadac po niemiecku.
      Wpadnij kiedys Panterko:)

      Usuń
  10. Ja się chyba kiedyś wybiorę do Twojego Colmar- jest cudne! I przepiekne zdjęcia!
    Uściski:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kalinko, warto. Bajkowo, przytulnie:) Juz sobie wyobrazam, jak pieknie opisalabys Alzacje na blogu:)

      Usuń
  11. Piękne zdjęcia,zwłaszcza numer 3 i 15. Bardzo ładne domy.
    Faktycznie,mało tandety świątecznej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam wrazenie, ze na straganach mniej. Ale , cale Colmar, wyglada, jakby gorzej niz w zeszlym roku. Mniej smaku w tych dekoracjach..
      I dziekuje :)

      Usuń
  12. Święta pelna gębą, fajna ta choinka z nart, czego ludzie nie wymyślą:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pięknie jest u Ciebie. Wszelkie perypetie życiowe weryfikują przyjaciół , fajnie że znalazłaś bratnią duszę. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marysiu, dziekuje. Pedze do Ciebie:)

      Usuń
  14. Ależ wysmakowane zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  15. To jest coś w rodzaju naszych Weinachtsmarktów w DE... Uwielbiam po takich miejscach łazić i chłonąć wszystko oczami i ..nozdrzami! Bo w powietrzu unosi się zapach placków kartoflanych, pieczonych kasztanów i grzańca! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak Doroko, bardzo podobnie:) Zapachy, rzeczywiscie cudowne sie unosza. Tu dodatkowo z prazonych migdalow i kokosanek, ktore pieka i rozdaja:)

      Usuń
  16. Niezwykle klimatyczny spacer... dzięki Tobie poczułam choć trochę klimat świąt, a one przecież tuż, tuż! A o przyjaciół wiem jak trudno.. i to właśnie te najtrudniejsze sytuacje je weryfikują. Ja dziękuję moim najbliższym, że są przy mnie w każdej sytuacji. Nie wiem, co bym bez nich zrobiła..

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze moim dzieciom powtarzam, ze ludzie sa najwazniejsi. Ciesze sie, ze masz wsparcie bliskich!
      Buziaki sle!

      Usuń
  17. ojej Kasiu.... az zaniemowilam! to ja Ci dziekuje, bo tez mi bylo tak dobrze, jak na wakacjach ;) a poszewki na poduszki znalazlam idealne, w koncu polubilam nasza sypialnie :) a tak na koniec to piekne zdjecia zrobilas !!! No udal sie nam ten spacer :) Buziaki Mikolajkowe :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaaa i zdjecia to jednak mam podobne :P no ale wiadomo, w koncu jestesmy bratnimi duszami i podoba nam sie to samo, na te same rzeczy zwracamy uwage, ot gust mamy jednakowy :D

      Usuń
    2. Maju:)))
      Udal sie:) Wiesz, najfajniej jest sie dzielic takim wspolnym przezywaniem:)
      Tego mi brakowalo..tutaj.
      Dzieki Tobie taki puzzel zagubiony,trafil na swoje miejsce;)

      Usuń
    3. No wyjelas mi to z ust :) lepiej bym tego nie ujela :)

      Usuń
  18. Jak w bajce, jak w bajce... a choinka narciana na kolana mnie rzuciła :)))
    Myślę, że prawdziwa przyjaźń nie boi się rozstań ani upływającego czasu, choć dbać o nią trzeba jak o skarb największy!
    Ściskam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zosienko, wlasnie tak, to skarb:))
      Buziole sle:)

      Usuń
  19. Zimowe Colmar jest piękne! I przyjaźń nowa też:) Piękna i cenna:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Fajnie wszystko wygląda... świątecznie ale tak z umiarem, tak jak lubię. Na pierwszej fotce zachwyciły mnie kule a choinka z nart jest po prostu rewelacyjna :D Nie widziałam jeszcze takiej :) Masz rację... przyjaźń to wielki skarb ludzkiego świata ale taka prawdziwa... mam przyjaciółki, z którymi mogłam nie widzieć się kilka ładnych lat, ale wiedziałam i one wiedzą, że gdyby do mnie zadzwoniły, czy ,,odnalazły mnie" w potrzebie to bym przybyła i zareagowała... i często to jest własnie ,,przyjaźń po grób" taka zawieszona, odstawiona niby na boczny tor, czy nieczynny wulkan, ale czekająca na sygnał ;) Gorąco pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale bywaja bolesne rozstania, tak bylo w moim przypadku. A wydawalo sie, ze mozemy sobie ufac. Nie moglismy, jednak:(
      Pozdrawiam cieplo:)

      Usuń
  21. Przyjaciół (tych prawdziwych) z zasady nie ma sie wielu ale są Oni jednym z najlepszych darów jakie Nas w życiu spotykają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Smieszy mnie obecny ped mlodych bardzo ludzi, do "mienia" przyjaciol w setkach egzemplarzy. Jakaz to przyjazn??

      Usuń
  22. Bardzo dziękuję Kasiu za wycieczkę po adwentowo udekorowanym Colmar. Pięknie tam jest bardzo.
    Tak, jeden prawdziwy przyjaciel starczy za cały oddział.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z przyjemnoscia odbylam te wycieczke w Twym towarzystwie, Owieczko:) Usciski:)

      Usuń
  23. Przeprowadzam się do Ciebie. NIe wypada mieć chandry w takim miejscu!! ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Trzeba się cieszyć z każdej przyjaźni i pielęgnować ja jak skarb:))pięknie tam i bardzo nastrojowa:)))świetna choinka z nart:))Pozdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Reniu, cieszyc sie, to piekne co napisalas. Miec przyjaciela, to naprawde wielka radosc:) Buziaki:)

      Usuń
  25. Prawdziwe przyjaźnie są bezcenne i jeśli spotyka się taka osobę, na którą można liczyć i która odbierana tych samych "częstotliwościach", to jest to prawdziwy dar.
    Zdjęcia przenoszą już w ten najcudowniejszy czas w roku.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dar , radosc, jak napisala Renia. Rzecz bezcenna, jak piszesz Ty.
      Usciski:)

      Usuń
  26. hmmm, zapachniało pierniczkami…pięknie Kasiu, nastrojowo już. Uściski

    OdpowiedzUsuń
  27. Najpiękniejsza jest przyjaźń która nie mija z chwila rozstania...
    Ależ piękne jest Twoje Colmar.
    Bajkowe!!!!!!
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lusiu, ktorej nie pokona odleglosc i czas;) racja:)

      Usuń
  28. Cudny świąteczny nastrój :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marzenko, Alzacja, krolestwo swiatecznego nastroju, naprawde:)

      Usuń
  29. Fajnie było pooglądać i poczuć Twoje klimaty świąteczne, choinka z nart bardzo oryginalna, a prawdziwa przyjaźń to cenny skarb i bardzo o nia trudno, gratuluję;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo sie ciesze, jesli dolecilao troszke tego swiatecznego, alzackiego nastroju:)

      Usuń
  30. Wow!!! Very beautiful!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Przepięknie tam! Wszystko przyciąga wzrok!

    OdpowiedzUsuń
  32. Piękna jest ta "narciana" choinka:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Świątecznie ale nie krzykliwie.Tak przytulnie i swojsko. Piękne zdjęcia Kasiu.

    OdpowiedzUsuń
  34. Pretty and festive in the town, love it.

    OdpowiedzUsuń
  35. Piękne słowa o PRZYJAŹNI.. coś o tym wiem ;* Cudowne zdjęcia !!!

    OdpowiedzUsuń
  36. co za klimacik ,pięknie tam !
    Kasiu jak zawsze zdjęcia urocze :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Kochani, dziekuje zbiorczo za piekne komentarze. Przez kilka dni, bloger nie pozwalal mi nic dopisac..

    OdpowiedzUsuń