czwartek, 7 stycznia 2016

Podsluchane;)

                                                                          
                                     Wpadłam  wczoraj do apteki, ze swieżo kupionym , jeszcze ciepłym
                                                          Ciastem Królów po francusku- Galette de Rois.
                        Pani Farmaceutka,  z uśmiechem : no tak, już Trzech Króli, zaraz Wielkanoc, a potem
                                                                        znowu Boże Narodzenie:)
                               Wszyscyśmy wybuchnęli śmiechem, ale czyż tak nie jest, że gdyby nie Święta, to
                                              w ogóle byśmy się w tym naszym pędzie, nie zatrzymali?

                         Francuzi nie mają dnia wolnego , za to śwętuja po swojemu, z ciastem w roli głównej.
                                                                           Pisałam o tym tutaj:
                                       :http://tylkoretroblue.blogspot.fr/search/label/Galette%20de%20Rois




















                                          Zaczęłam już sprzątać świąteczne dekoracje, jutro rozmontuję choinkę.
                                                               Zamiast stroików w dmu pachną -kwiaty:)














                                                      I przy okazji pokażę również , "starocie". 
                              Figurkę , dostałam od mamy, przewędrowała kawał świata, wraz z poprzednią
                        właścicielką, sąsiadką  mamy.  Ta, spakowała tylko kilka swoich rzeczy i ze względu
                                      na stan zdrowia, przeniosła się do swej córki i prosiła, by te figurkę
                                                       oddać mnie, bo wie, że docenię jej wartość.
                                                              Bardzo mnie wzruszył ten gest..














                                   Garnek- naczynie, pierwsza rzecz, jaką kupiliśmy na francuskim pchlim targu.
                                                    Mój mąż przyrządza w nim pyszne boeuf bourgignon.
                                                  
                                                          Starocie, mogą być piękne, ale tez użyteczne:)






 

                                                                      Miłego wieczoru:)




66 komentarzy:

  1. Fajnie pooglądać ładne przedmioty :) Garnek - rewelacja :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Garnek wymiata :) Ciasto królewskie? Czytam Twoje posty i zawsze ogrania mnie tęsknota za czymś stabilnym, takim spokojnie radosnym. Niestety, ja tu, mimo starań, nie potrafię zbudować stabilizacji, a już radosnej w ogóle. I chyba to nie we mnie tkwi, tylko w tym rozedrganym, nerwowym stanie naszego kraju.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Polsce, duzo sie dzieje..Moj maz -strasznie to wszystko przezywa, ja nie moge tego sobie brac do serca, bo musze jakos trzymac dom w pionie;) Napisalam na pw. Jaskolko)

      Usuń
  3. Garnek super :) porcelanowa figurka cudowna. Z takich rzeczy, ja dostałam 2 haftowane obrazki po osobie której nie znałam, ale tylko słyszałam. Odświeżyłam je i zajmują u mnie na ścianie swoje honorowe miejsce. Ciasto pyszne, a kto znalazł w cieście koronę albo migdała ?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A synus moj malutki, ekhm 25 letni:)) Dostal korone, a jakze!

      Usuń
    2. Gratuluje, gratuluję tegorocznemu królowi :) i zyczę wszystkim Dobrego Roku :)

      Usuń
  4. Garnek świetny...też staram się już kupować tylko użytkowe rzeczy.Bo figurki też użytkowe są👄Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aszko,milo mi bardzo Ci tu widziec:))) Obie lubimy porcelanowe cacka:))Serdecznosci)

      Usuń
  5. Jakie łądne te starocie! Ja już mam ochotę rozebrać choinkę, bo w tym roku sztuczna. Chociaż ozdoby na niej piękne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje dzieci jeszcze by poczekaly:) Ale w tym roku niestety, nie dam sie namowic by choinka stala dluzej. Zreszta nasz kot, w koncu sie z nia rozprawi;) Bo juz lysawa.
      Do Siego Roku Kalipso)

      Usuń
  6. Figurka urocza. I ja mam taką po babci. Lubię ją i zastanawiam się kto ją kiedyś zechce. Eee, nie będę się tym martwić. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosiu, tez mnie nachodzi mysl, co z tymi rzeczami zrobia moje dzieci..

      Usuń
  7. Po Świętach obiecałam sobie, że przez miesiąc nie tknę żadnego ciasta, ale gdy patrzę na Twoje fotki to mam ochotę na coś słodkiego;) Garnek i figurka piękne, choć każde w inny sposób.
    Szybko rozbieracie choinkę.. Ja jeszcze się naszą nie nacieszyłam, zresztą świetnie się trzyma. Ale przychodzi taki moment, zazwyczaj pod koniec stycznia, że zaczyna mnie denerwować i wtedy z ulgą się jej pozbywam;) Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nasza juz jednak mocno podeschla. Francuzi juz tez sie pozbyli choinek i to zaraz po Swietach. Smutno troche, ale co robic;)

      Usuń
  8. Mnemo jak zobaczy garnek to padnie z wrażenia ;) Bardzo energetyczny on jest. A temat figurki taki mało spotykany i piękny.
    U nas choinka sztuczna zresztą już rozebrana, za sprawą kociastego, zabawkę sobie w tym roku z niej zrobił ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moze gzdies znajde podobny i jej kiedys podaruje:)
      Nasza kociasta, tez zabawe z choinka polubila;)

      Usuń
  9. Też lubię rzeczy z dusza!

    OdpowiedzUsuń
  10. I figurka i garnek mają w sobie coś wyjątkowego, piękne :-)
    Ja w sobotę rozbieram choinkę, zostawię tylko stroiki ... zatęskniłam za kwiatami
    Katarzynko, co to ciasto ma w środku?
    Uściski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W srodku to ma czesto jablka, albo mase orzechowa, albo migdalowa. No i ma niespodzianke, czyli figurke porcelanowa najczesciej. Kto znajdzie-ten krol;)

      Usuń
  11. Piękne starocie. też kocham takie pamiątki! A ja choinkę trzymam do 2 lutego, bo uwielbiam wieczorny blask choinki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mojej babci, choinka zawsze stala do Matki Boskiej Gromnicznej. I to bylo piekne:)

      Usuń
  12. Starocie są piękne . Każdy przedmiot ma swoją historie . I to w nich jest najciekawsze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wlasnie, to nie sa nowe rzeczy, tylko takie z zapleczem;)

      Usuń
  13. Figurka i garnek bombowe. Też tęsknię za kwiatami.
    Choinkę rozbiorę gdy "przejdzie kolęda".
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Juz nie pamietam, kiedy ostatnio mielismy Kolede..Tu sie tego nie praktukuje. A wczoraj zaledwie, opowaiadalm corce, z jakim przejeciem, w naszym bloku, dzieciaki wygladaly ministrantow i ksiedza;)

      Usuń
  14. Jejku, jakie piekne kaczkowe trofeum!! Byłam dziś w lerła i już wystawione są akcesoria ogrodniczne. Wiosna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czulam, ze Ci sie spodoba:)))

      Moje krokusy, tulipany, juz na wierzchu..

      Usuń
  15. My choinkę rozbieramy pod koniec stycznia. Gdyby nie ona, w domu byłoby smutno i ciemno :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Te swiatelka, ozdoby duzo daja:)) nastroj przede wszystkim:)

      Usuń
  16. Kiedy dzień staje się już coraz dłuższy, jasne świeci słońce i nastaje nowy rok, trudno jakoś utrzymać nastrój świąteczny w domu. Choinka przestaje pasować do wystroju. Moja jeszcze stoi z prozaicznych powodów, jest sztuczna więc nie ma przymusu i nie ma ochotnika do pracy :-)Też już rozglądam się w kwiaciarniach za wiosennymi roślinami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W zeszlym roku popelnilam posta , co ma koza do choinki:) Przypomnial mi sie ten post nagle, gdy choinka wyladowala juz na taraie, ile miejsca w domu))))

      Usuń
  17. I figurka i garnek zachwyca...ale garnek wydaje mi sie niezwykle piekny, z przyjemnoscia bym w nim cos upiekla, przwdziwa ozdoba stolu i kuchni...pozdrawiam Kasiu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesli cos jest ladne i do tego uzyteczne, to ja bardzo tak lubie))I ciesze sie, ze sie podoba;)
      Buziaki Grazynko)

      Usuń
  18. Oj Kasiu piję teraz kawę i przydałby się do niej taki pyszny kawałek ciasta, ale mi narobiłaś smaka:)
    To bardzo wzruszający gest z tą figurką i niesamowite jak człowiek potrafi przywiązać się do rzeczy.
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W ogole sie takiego gestu nie spodziewalam, to zupelnie obca osoba, ot czasem wymana dzien dobry, gdy przyjezdzalam do mamy:)
      serdecznosci sle:)

      Usuń
  19. Ale te ciasto wygląda smakowicie ! A i reszta godna uwagi.
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciasto jest smaczne, choc ja za nim nie przepadam, ale mozna sobie wybrac rozne smaki nadzienia i to jest fajne:)
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  20. Hi dear friend ,, que delicia ese bolo ,,espera que tenga un buen resto del día
    Cariños

    OdpowiedzUsuń
  21. Kasiu, widać i ja zatęskniłam za wiosna zaraz po Świętach, bo choinka w donicy już aklimatyzuje się na tarasie i czeka na cieplejsze dni żeby ją posadzić do ziemi. W pokoju zostawiłam jedynie światełka i gwiazdki szydełkowe A w domu już zagościły hiacynty.
    Dziś biegnąc do pracy, zobaczyłam w witrynie kwiaciarni pierwsze prymulki i pewnie wracając je kupię. Tak tęsknię za zielenią i kolorami! Pozdrowienia i serdeczności śle w Nowym Roku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teskno czlekowi do kwiatow..
      Choc to wszytsko bardziej sie docenia, po zimie, ktorej u nas ciagle nie widac..
      Juz sie boje lata.

      No nic, zdrowka zycze!!

      Usuń
  22. Masz rację wszystko pędzi prawie na oślep:)))piękne starocie:)))Pozdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba ise czasem zatrzymac...Serdecznosci reniu)

      Usuń
  23. Właśnie swoją choinkę rozebrałam no ale w tym roku nie miałam dużo roboty bo była bardzo skromna, symboliczna wręcz! U Ciebie Kasieńko wiosennie...jutro chyba sprawię sobie jakiegoś kwiatka aby mieć namiastkę wiosny! Urocze starocie,figurka jakoś mi się kojarzy z bałkańskimi klimatami,garnek odlotowy! ;) Uściski gorące w mroźne ale słoneczne u mnie popołudnie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rose Droga, jak wygladam przez okno to widze moja wisienke w rozkwicie..Te kwiatki jakos sie zahibernowaly, bo noce chlodne, wiec trwaja..Ale wolalabym mroz, naprawde. Zdrowiej, lepiej dla roslinek i ludzi.
      Figurka podobo jest polska, przedwojenna, nie udalo mi sie odczytac sygnatury, ale bede jeszcze probowac..

      Dziekuje za usciski, moje tez przesylam:)

      Usuń
  24. Figurka śliczna, też mam słabość do nich i zbieram. W W Nowym Roku pomyślności, szczęścia i wymarzonych podróży!

    OdpowiedzUsuń
  25. Super to ciasto wygląda. Musiało być pyszne! Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektorzy je uwielbiaja, ja mniej, ale raz do roku i mnie smakuje:)
      Serdecznosci)

      Usuń
  26. Super starocie . U mnie wszystko już rozebrane. Tylko czekać na Wielkanoc , w tym roku będzie szybko. Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uff, wynioslam dzis wszystko na strych. Troche z tym roboty jest;)
      Ano wlasnie, Wielkanoc juz w marcu..

      Usuń
  27. Zatęskniłam za Galette de Rois. Parę razy udało mi się bywać we Francji w czasie, Święta Trzech Króli. Jadłam to ciasto z wielką przyjemnością. Nawet kiedyś znalazłam w swoim kawałku migdała chyba i ...zdobyłam koronę :)
    Cudownie jest dawać prezenty, ale i dostawać je jest wspaniale. Figureczka, którą Cię obdarowano, jak cukiereczek, śliczna :)
    Miłej niedzieli

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dorotko , Tobie tez:)
      I moze kiedys Cie na Galette zaprosze?:))))
      Buziaki)

      Usuń
  28. Właśnie dzisiaj obudziłam się z tą myślą - że jeszcze chwilę temu śmigałam na lodowisku w sylwestrową noc, a tu już połowa stycznia. A w sklepach pojawiają się hiacynty...Wielokrotnie mam chęć zatrzymać czas, ale nie da się, nie da się...

    OdpowiedzUsuń
  29. Czasami też chwytam się na tym,że mówię "byle do świąt",a potem zdaję sobie sprawę,że po drodze przecież też są dni,przy których można zwolnić i się zatrzymać,no za chwilę się okaże,że w ten sposób minął nam rok.
    Figurka bardzo piękna.Dobrze,że trafiła do Ciebie,a nie została wyrzucona.
    lena

    OdpowiedzUsuń
  30. Cudowna figurka, uwielbiam takie skarby :) U siebie mam w podobnym stylu z Ćmielowa :)
    Jakie smakołyki u ciebie Kasiu :)
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Witaj noworocznie:) Zatrzymanie pędu choćby na chwilę każdego dnia jest ważne, żeby poczuć, że żyjemy tu i teraz :) Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  32. Witaj, Kasiu ponownie:)
    Ciesze sie,że trafiłam na Twój blog- co z tego,że pierwszy raz przypadkiem, reszta juz przypadkiem nie będzie:)
    Klimat i jeszcze raz klimat, budzisz przyjemne teskonoty...To takie miłe...
    serdeczności z Lnianego Zaułka:)
    M.Arta

    OdpowiedzUsuń
  33. Historia figurki jest wzruszająca.

    OdpowiedzUsuń
  34. Nie miałam pojęcia, że Francuzi nie mają wolnego, przecież to pracoholizm, dobrze, że są te święta, mogą odpocząć, masakra!Jestem ciekawa smaku tego ciasta, wygląda pysznie, uwielbiam ciasto francuskie, nawet z parówką w środku ;-) Garnek wymiata, toż to skarb!!!Ja marzę o takiej wazie na zupę.No ale gdzie ja ją upchnę???:-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Acha chciałam dodać, że zazdraszczam figurki, to Twój talizman, niech niesie szczęście :-) Ja ostatnio otrzymałam książkę z dedykacją, tak się wzruszyłam...:-)

      Usuń