piątek, 20 maja 2016

O Lunéville i nie tylko

                                                  Dziewczynka z winogronami, mieszka  z nami od niedawna.
                                               Pewnie kiedyś, zrobię coś z  ramką tego portreciku, ale na razie
                                                                               zostawię, tak jak jest.
                                    Podoba mi się niebieska szatka tej panny, ale również owalny kształt obrazka.









            

                                                 Jesienią byliśmy w Nancy i przy okazji w Lunéville.
                               O Nancy pisałam tu:http://tylkoretroblue.blogspot.fr/2015/11/by-sobie-krol.html
                                                 A o Lunéville nie wspomniałam. Co za niedopatrzenie!
                                  W miasteczku król Stanisław Leszczyński, wybudował pałac, na wzór Wersalu.
                           W przeciwieństwie jednak do tego wersalskiego, ten-tętnił życiem. Gościli w nim
                                                                     artyści, filozofowie, literaci.
                                                                 Pałac otaczają cudowne ogrody.
                                  Niestety,  Lotaryński Wersal, jak go nazywano, został poważnie zniszczony
                             przez pożar, który wybuchł w 2003 roku. Spłoneły apartamenty króla, biblioteka i                                                                                  wiele innych sal.
                               Udało się uratować dużą część  kolekcji fajansu, z którego Lunéville, jest znane.
                                Zresztą pożar w pałacu był przyczyną śmierci króla Stanisława Leszczyńskiego.

                           http://natemat.pl/134571,stanislaw-leszczynski-krol-bez-krolestwa-znany-i-lubiany- we-francji





      


                                          Do dziś trwają prace rekonstrucyjne w pałacu, który na mnie sprawił
                                                                               smutne wrażenie.
                                                 Sale są puste, czyste, pachną swieżą farbą. Sterylne wręcz.
                                                    Mam nadzieję, że uda się, przywrócić mu -dawny blask.

























                                   W nastepnym poście będzie o moim rozszalałym od ciepła i wody-ogródku.
                                                                           Dobrego dnia :)









37 komentarzy:

  1. Kasiu, obrazek jest cudny. Ja kupiłam kiedyś na giełdzie, a właściwie wybrałam sobie jako prezent "Czytającą dziewczynę" Fragonarda. Też jest w takiej złotej ramce. Już wielokrotnie myślałam o jej przemalowaniu, ale jakoś się nie złożyło :-) Pałac to cudna perełka i bardzo mi go szkoda. Mówi to miłośniczka, wręcz psychopatycznie zakochana w takich budowlach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Holly Droga, lubie te obraz o , ktorym piszesz. Bardzo czesto, w klamociarniach natykam sie na reprodukcje malowane na jedwabiu np. Jesli bys chciala chetnie dla Ciebie kupie.
      A Palac, plakac mi sie chcialo. Splonelo tyle cennych pamiatek, listow, ksiazek, mebli, obrazow. Ech:(

      Usuń
    2. Moja reprodukcja jest malowana i wygląda, że właśnie na jedwabiu. Uwielbiam ją, bo jest troszkę do mnie podobna, he, he -dziesiąt lat temu :-)
      Jesteś kochana, nie będę Ciebie obciążała szukaniem dla mnie staroci.

      Usuń
    3. Zaden problem. Same mi wchodza w rece:)

      Usuń
  2. Obrazek piękny, a co do ramki chyba zostawiłabym jednak złotą. Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie taka pozostanie;) Serdecznosci;)

      Usuń
  3. Śliczny obrazek, w tej złotej ramce dziewczynce jest do twarzy, bardzo lubię takie owalne ramy. O pałacu króla Leszczyńskiego nie słyszałam, więc dobrze, że o nim napisałaś, trzeba zakonotować, bo można kiedyś to miejsce odwiedzić.
    Cieplutko pozdrawiam.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesli bedziecie planowac Alzacje, Nancy, to Luneville po drodze. Pikene skorupy mozna poogladac i kupic:)

      Usuń
  4. Obrazek jest śliczny i słodki. A to zdjęcie z pałacem w tle, znad wody na której rozchodzą kręgi skradło moje serce!

    OdpowiedzUsuń
  5. Myślę, że pałac znów nabierze charakteru i odrobiny patyny, ale trzeba na to sporo czasu. Ja uwielbiam gdy widać czas na zabytkach, jak nie są one takie świeże i odrestaurowane na maxa... ale wiadomo, trzeba je odnawiać, bo inaczej marnieją.
    Widoki piękne :)
    Czekam z niecierpliwością na kadry z Twojego ogródka <3
    Ściskam cieplutko, Agness:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano wlasnie, czasu trzeba...

      Ogrodek juz wkrotce:)Rosnie jak szalany:)
      Sciskam:)

      Usuń
  6. Piękny obrazek, jakoś tak mi do Ciebie pasuje, Kasiu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zobaczylam go i wiedzialam, ze bedzie moj. Coupe de foudre normalnie:)

      Usuń
  7. Piękne to Luneville. Nawet jeżeli pałac robi smutne wrażenie (czego na zdjęciach nie widać), to otoczenie nadrabia wszystko. Jestem bardzo ciekawa Twojego rozszalałego ogródka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogrody wokol Luneville sa rzeczywiscie przepiekne.
      tRoche sie boje, ze zawiode Wasze oczekiwania;)

      Usuń
  8. Ale za to ogrody!!!
    Twojego nie mogę się doczekać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale gdzie mu do Twojego gumna Hanus:)

      Usuń
  9. Obrazek dziewczynki bardzo uroczy, chyba też nie śpieszyłabym się odnawiac ramki.Widac ząb czasu i oto w tym chodzi.Ogrody pałacu piękne i czekam z niecierpliwością na Twój:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne miejsca odwiedziłaś:))portret dziewczynki bardzo ładny:)))pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
  11. Obrazek uroczy, pięknie wygląda w tej ramce! Bardzo mi się podoba zamek i ogród. Prawie wszystkie ogrody mi się podobają, tak tęsknię za swoim:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kalipso, moge trzymac mocno kciuki za spelnienie marzen??

      Usuń
  12. Śliczny obrazek, ja wygrałam kiedyś obrazek z małą dziewczynką z kwiatami, ramki nie chcę malować, bo jest śliczna, ale ogólnie to nie mam pomysłu na miejsce na niego w nowym domku.Zobaczę jak to wyjdzie w praniu :-)
    Co do Pałacu to wielka szkoda, żal takich pamiątek, to nasza zatarta historia, ech!Może kiedyś ktoś wpadnie na pomysł jak nadać mu zagubioną świetność?Ściskam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam takie obrazki, ktore leza w szufladzie, moze tez kiedys odnajda swe miejsce u mnie.
      Palac nie mial szczescia, palil sie chyba z 7 razy...Duzo sie tam dzieje, wiec mysle, ze da sie przywrocic dawny blas, choc to potrwa wiele lat.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  13. Co za historia z tym pałacem, szkoda... Obrazek cudny, taki retro blue ;):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No smutna, palac sie palil kilka razy, taki pechowy jakis.

      Dzieki za Twoje slowa o obrazku, trafily w serce;)

      Usuń
  14. Trzymam kciuki za odnowę pałacu, ogród cudny. Stare portrety mają coś w sobie, prawda? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez trzymam;) Stare portrety, zawsze przyciagaja moja uwage. Usciskuje:)

      Usuń
  15. Piękne miejsce szkoda że zniszczone przez pożar ale trzeba mieć nadzieję że powróci do dawnej świetności. Pozdrawiam :-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cala spolecznosc lokalna na to pracuje, wiec powinno sie udac. Seredcznosci;)

      Usuń
    2. Cala spolecznosc lokalna na to pracuje, wiec powinno sie udac. Seredcznosci;)

      Usuń
  16. Te jesienne drzewa mnie urzekły, cudowne. Ja też lubię takie nostalgiczne obrazki. A i zapomniałam napisać i bardzo Ci dziękuje za namiary w Colmar. Skorzystałam, kupiłam serwetki szydełkowo-koronkowe i ramkę. Byłam z dwoma koleżankami i one kupiły porcelanowe filiżanki. Miejsce rewelacyjne, ludzie mili, mieli duże pokłady cierpliwości do mojego francuzkiego, miejsce naprawdę niezwykłe z dużą ilością wszystkiego. Mnie podobały się różne meble, czasem części mebli, ale nie miałabym tego jak zawieźć, ale bardzo mi się podobały.
    Dziękuję i jeszcze raz mocno ściskam
    An

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. An, bardzo sie ciesze, ze sie Wam udalo tam trafic:) To jedna zmoich ulubionych klamociarni.
      Pozdrawiam cieplo:)

      Usuń
  17. Hi dear friend,, que lindas flores ,,espero que tengas un buen Comienzo de semana
    Cariños

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dear Angelica, thak you for your visit:) Hugs from France:)

      Usuń