niedziela, 31 lipca 2016

Drinki, opactwa i znowu blask południa

 
                                                 Ponieważ my, jesteśmy ludźmi północy( mam na myśli
                                          mnie i mego męża ) i nie przepadamy za upałami, stosujemy różne
                                                                          strategie przetrwania.   
                                Od tych oczywistych jak kąpiele w morzu, poprzez  zimne drinki, do chłodzenia
                                                                      się w grubych murach opactw.









                                   Tym razem dotarliśmy do dwóch klasztorów , ukrytych w Pirenejach.
                                                  Oba są ważnymi miejscami kultu dla Katalończyków.
                              Leżą w Masywie Canigou, gdzie znajduje się także najbardziej znane opactwo
                                                  St. Martin, do którego jednak nie dojechaliśmy.
                                                                  
                                      Canigou-świętą górę Katalończyków, zostawimy sobie na następny raz.




                                                         Opactwo Serrabona, Dobra Góra z XI wieku.






























                                   
                                              St. Michel de Coxa http://abbaye-cuxa.com/?lang=en
                                                     Z bardzo ciekawą historią, sięgająca IX wieku.
















                                            Do obu opactw można dojechać z małego miasteczka- Prades.
                                  W tutejszym kościele, znajduje się największy barokowy ołtarz we Francji.











                                                                          Zdjęcie z internetu.








                                   Jednym z najlepszych wspomnień z naszego pobytu w tym rejonie Francji,
                                                pozostanie wieczór i nocleg w Vers-Ponte -du -Garde.
                                  Ta malutka miejscowość położona kilka kilometrów od słynnego rzymskiego
                                      akweduktu, zaoferowała nam spokój icudowny wieczór pod gwiazdami.

                                       Dziękujemy Danielowi , właścicielowi tego niezwykłego domu, za jego  
                                                                                  gościnność.
                                             Mieliśmy przyjemnośc nocować w tym  przepięknym domu.
                                           Znacie mnie, wiecie, że to jest to co tygryski lubią najbardziej;)
                                              Starocie, bibeloty, wszystko dobrane ze smakiem. I ...światło.

















 




















                                                              Targ w Vers-Pont-du-Garde.







                                                                 Pięknej niedzieli Wam życzę:)


21 komentarzy:

  1. Piękne miejsca i dom uroczy. Te stare klasztorne mury robią wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Starczyloby na miesiace zwiedzania:) Pozdrawiam Ewuniu:)

      Usuń
  2. Za oknem leje jak z cebra, ale mnie, po obejrzeniu Twoich zdjęć, Kasiu, zrobiło się bardzo jasno w sercu :) W pięknych zakątkach byłaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za te jasnosc w sercu-dziekuje Olu. Bardzo:)

      Usuń
  3. Slicznie ! a jakie zdjecia, wiem ,ze masz wspaniale oko, i swietnie kadrujesz...jakie kolory, te niebieskosci bardzo mi sie podobaja, i starocie, tam gdzie sie zatrzymaliscie..

    OdpowiedzUsuń
  4. Kochana przepiękne miejsce zwiedziliście, zazdraszczam ;-) Widoki zapierające dech w piersiach i te Opactwo, bajka!Pięknej niedzieli :-* U mnie właśnie pada deszcz, ale tylko troszkę ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Francja fascynuje mnie od dawna i marzę o podróży do tego kraju. Troszeczkę odstraszają ceny, ale i tak mam nadzieję kiedyś tam pojechać.
    Piękne zdjęcia i miejsca w których się zatrzymaliście:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja lubię ciepło!! A takie miejsce chętnie bym odwiedziła

    OdpowiedzUsuń
  7. Pięknie tam i śliczne widoki:)))dom w którym nocowaliście uroczy:)))Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
  8. Wspaniałe te opactwa. Takie w klimacie tego co napisałam u siebie. Idealne miejsca na wyciszenie i złapanie oddechu.

    OdpowiedzUsuń
  9. Wszystko wygląda wspaniale począwszy od drinków, a skączywszy na targu! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Really beautiful photos ♥

    summerdaisy.net

    OdpowiedzUsuń
  11. Już sam widok potężnych murów wśród zalesionych wzgórz niesie spokój. A wypoczynku na takim balkonie można tylko zazdrościć :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Grube mury opactwa kojarzą się z tajemnicą... Zdjęcia jak zwykle zachęcają do podróży:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Cudne miejsce. Takiego drinka z chęcią zaliczyłabym dzisiaj. Miłego zwiedzania Kasiu !!

    OdpowiedzUsuń
  14. Przepiękne zdjęcia z cudownych miejsc.Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zabierzcież mnie kiedy ze sobą!

    OdpowiedzUsuń
  16. Hola amiga querida ,, que entretenido estar en Francia,m espero que disfrutes ese bello lugar y espero que tengas un buen día
    Cariños

    OdpowiedzUsuń
  17. Najbardziej podobał mi się spokój, który tam panuje, ta pusta droga, brak tłumów...

    OdpowiedzUsuń