Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ogrod. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ogrod. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 30 grudnia 2018

Miszmasz

                              Już za chwilkę Nowy Rok. A mnie wpadły w oko zdjęcia z 2017 roku.
                                                      Trochę jesieni, ogrodu, porcelany, domu...
                            Tego co lubię, co mnie otacza, trochę moich niebieskości przeróżnych.
                                          Trudno mi uwierzyć, że to zdjęcia sprzed dwóch lat...
                                 Niech się realizują Wasze pasje i marzenia w Nowym Roku!












































 






 


 





















   


 






 












 







środa, 17 października 2018

Puk, puk

                                                              Czy ktoś tu jeszcze zagląda?
                                 Nie pokazuję wcale mojego ogródka, bo susza sprawia, że
                                                                 wcale mi się nie podoba.
                                          Ostatnio czas spędzam , projektując rabatki od nowa.
                          Muszę posadzić rośliny uwielbiające słońce i bezdeszczową pogodę, może więc
                                                                        kaktusy i palmy?
                                Budleja chyba przetrwa, ale forsycja usycha. Podobnie, jak magnolie.


































                                                   Hibiskus po deszczu. To tak niezwykłe, że musiałam uwiecznić;)





 







                                                                          Dobrze rośnie glicyna, i nawet nam zakwitła!





 







                           Długo nie cieszyliśmy się kwiatami, bo ktoś je ściął. Pewnie na bukiety, z okazji
                                                                  Świętego Urbana...Trudno.
                                   Jeśli macie jakieś rady, dotyczącego tego co sadzić, chętnie przyjmę.
                                                                      I dziękuję, że jesteście!


niedziela, 22 kwietnia 2018

Coś mi nie idzie

                                                                               prowadzenie tego bloga.
                                                 Mariusz Szczygieł powiedział, że blogi są już passe.
                                        Może miał rację? Dużo łatwiej wrzucić zdjęcie z telefonu na instagrama.
                                                      Z krótkim opisem.Albo zrobić dziennik podróży na fb.
                                          Minimum wysiłku, spory zasięg. Ja się zaczynam w tym wszystkim gubić.
                                                       I czasem mam ochotę uciec tam, gdzie nie ma zasięgu.
                                                                         Wy także? Czy jestem dziwaczką?

                                                       Tymczasem wiosna wybuchła, ogród cały w kwiatach.
                                                          A w domu, jak to u mnie, niebieści się porcelana.






 



 






 







 





 
















 





 




 




 







 



            








                                                  Dziękuję za wszystkie komentarze, mejle, życzenia:)



niedziela, 1 października 2017

                                                     Nie zauważylam, że październik przyszedł.
                               A lubię ten miesiąc. Urodziny i imieniny mamy, wspomnienia z górskich rajdów
                                                               i zwykle przy tym, pięknej pogody.
                                                                    Góry mieniły  się kolorami.  
                        
                                           A na naszym skwerku świecą klony:)  Kosmosy trwają w rozkwicie.


                                                                         
   
                                                                     






     

































                                      Winobranie w tym roku skończyło się wcześniej niż zwykle.
                                      To wina bardzo suchego lata i kwietniowych przymrozków.
                              Mam nadzieję, żę w naszych winnicach , nie było podobnych historii, jak
                                        w okolicach Bordeaux. Niektórzy winiarze ponieśli duże straty.
                                                          Ktoś pozbierał wszystkie winogrona.
                                           Może niektórym ludziom się wydaje, że to nie kradzież?












 

























































                                                 Kochani, pięknych, ciepłych dni Wam życzę.