ale , zimniej niz w styczniu.
I choć drzewka zaczynają się obsypywać kwieciem, noce
są ciągle mroźne, i zamiast prac ogrodowych, mam prace
domowe.
Sprzątam, wyrzucam stare ciuchy, gazety, rupiecie.
Ale , gdy tylko wyjdzie słońce-korzystam ze światła.
I po raz kolejny : garderoba, tym razem w marcowym słońcu:)
I migawki z sypialni, którą przemalowaliśmy latem.
Kolor zwie się "egipska bawełna", jest ciepły., ale jasny.
Lustro ,wcześniej w złoto-brązowym kolorze (fuj;) ma teraz różowe rumieńce.
I jest bardzo shabby:)
Bardzo, bardzo Wam dziekuję za Wasze ciepłe słowa pod poprzednim postem:)
Do następnegooo:)


