Ani się człowiek obejrzał, a tu 10 maja.
Kaliny w rozkwicie, irysy stoja na baczność.
Bzy ciągle pachną, tylko nie ma kiedy się tym cieszyć, bo zimno.
Pardon, skłamałabym , dziś było bardzo przyjemnie, wreszcie zajęłam się sadzeniem
pelargonii.
Jak na Alzację-to bardzo późno!
Zdjęcia kalinom robiłam chwilkę przed burza, na szczęście deszcz oszczędził kwiaty.
Bujnie kwitnie w tym roku powojnik.
Bratki powoli kończa kwitnienie, ale nadal są w formie:)
Skusiłam się na surfinie.
Nie przepadam za nimi, bo nie mam do nich ręki. Za mało je dokarmiam może?
Dziś i jutro, pogoda ma się utrzymać ,w weekend znowu pogorszenie.
Zimny ten maj;)
https://www.youtube.com/watch?v=3Skn4vxU9cA