Ale to był dobry kierunek, by uciec przed upałami.
Tuż przed naszym wyjścierm na plażę, spadł lekki deszcz, który
wypłoszył plażowiczów.
Te bezkresy były tylko dla nas. No...prawie;)
Z jakąż rozkoszą zanurzyłabym się w chłodnych falach Bałtyku.
W naszej alzackiej krainie plus 38 stopni. Za dużo.
Dziekuję za odwiedziny, komentarze ,mejle i pozdrawiam. Goraco;)
Cdn...