czwartek, 6 grudnia 2018

Coś na grudniowe , krótkie dni

                         Zapraszam do krainy lawendy i słońca. Prowansja na taki szary dzień-jak znalazł:)





 












                                                 Od dawna marzyła się nam wycieczka do Luberon. 
                        Opisany przez pewnego Anglika, w kilku książkach, stał się  nadzwyczaj popularny.
                                    Do tego stopnia, że pan autor, wyprowadził się ze wsi, w której mieszkał.
                                                           Bo był nękany odwiedzinami rodaków;)
                Piękny , górski region, ze swoistym mikroklimatem, cudownymi widokami, nie zawiódł
                                                                   naszych oczekiwań.
                                             Staraliśmy się wybierać miejsca mniej zatłoczone.
                      Nie sposób jednak pominąć opactwa Notre Dame de Senanque. Otoczone polami
                                                                  lawendy, wzbudza zachwyt.







                                    Luberon, to miasteczka na skałach, z maleńkimi uliczkami, zakamarkami,
                                                                        czekającymi na odkrycie.












 




 





















 
                                             Zamki i opactwa -tych również w tym regionie nie brakuje.
                                                                            Migawki z Lagrasse.





 












 




 













                                          Ale ja czekałam na coś innego...o czym w następnym poście.


środa, 24 października 2018

Zaczarowana Jura

                                Jakieś 250 km od Alzacji, czyli trzy godziny jazdy i siup.Jesteśmy na Jurze.
                                      Francuskiej, nie tej ze Szlakiem Orlich Gniazd, który uwielbiam!
                                    Są tu, podobnie , jak u nas, skałki wapienne, zamki, lasy, wodospady.
                                                               I umiarkowana liczba turystów.
                                            Jura słynie ze świetnej kuchni, win i doskonałych serów.
                                                          Stąd pochodzi mój ulubiony Comte.
                  Zaczęliśmy naszą wycieczkę od wodospadów, nazywanych tu Cascades du Herissonne.
                      Potem zatrzymaliśmy się w zawieszonym na skałach miasteczku-Chateu Chalon.
                                               Jura jest dla mnie wytchnieniem od Alzacji.
                            Wiecej tu prawdziwych lasów, szerokich widoków, pustych szlaków.












 





 





 








 




 





 







  








 












                                 Następny dzien spędziliśmy w przepięknym Baume les Messieurs.
                        Podjechaliśmy do kolejnych kaskad. I udało się nam nawet odwiedzić jaskinię.
                                                     Choć początkowo, nie było jej w planach.
  






 






 














                                                                                      Zdjęcia z jaskini z netu.







 












                             Gdybyście chcieli tu kiedyś przyjechać, możemy polecić restauracje, gdzie
                                  podają bajeczne wprost , pstrągi w sosie kurkowym i inne delicje.




środa, 17 października 2018

Puk, puk

                                                              Czy ktoś tu jeszcze zagląda?
                                 Nie pokazuję wcale mojego ogródka, bo susza sprawia, że
                                                                 wcale mi się nie podoba.
                                          Ostatnio czas spędzam , projektując rabatki od nowa.
                          Muszę posadzić rośliny uwielbiające słońce i bezdeszczową pogodę, może więc
                                                                        kaktusy i palmy?
                                Budleja chyba przetrwa, ale forsycja usycha. Podobnie, jak magnolie.


































                                                   Hibiskus po deszczu. To tak niezwykłe, że musiałam uwiecznić;)





 







                                                                          Dobrze rośnie glicyna, i nawet nam zakwitła!





 







                           Długo nie cieszyliśmy się kwiatami, bo ktoś je ściął. Pewnie na bukiety, z okazji
                                                                  Świętego Urbana...Trudno.
                                   Jeśli macie jakieś rady, dotyczącego tego co sadzić, chętnie przyjmę.
                                                                      I dziękuję, że jesteście!


czwartek, 5 lipca 2018

To miała być

                                                                                     krótka pauza.
                                                   A zrobiła się prawie trzymiesięczna. Przeleciało...:)
                                                                      Przepraszam i zapraszam.
                                                        Mam dla Was kilka zdjęć z nowoczesnej Warszawy.
                                      I choć nie przepadam za taką zabudową, to podoba mi się, że biurowce
                                       włącza się tkankę miejską. Są tam kafejki, skwerki i ciekawe zakątki.
                                  Taki np. Plac Europejski, wysokościowce, a pod nimi zieleń, fontanny , kwiaty.
                                                            I ...ludzie na spacerach. W tym: my.



















































        Kto zaś preferuje inna architekturę, może z przyjemnością popatrzy na zabudowę Nikiszowca.
                         Zabytkowa dzielnica Katowic, powstała w latach 1908-1919, jako osiedle dla
                                           górników, zatrudnionych w pobliskiej kopalni.
                          Osiedle było samowystarczalne miało sklepy, szkołę, przychodnię .
                                       Jest wyjątkowe, bo prawie w całości oryginalne.

























































                                                                                 Iiiiii   CDN;)



                                                                    http://www.nikiszowiec.com.pl/




          Agatek, dla Ciebie. Popatrz, jak pięknie odnowiono ukochaną mą Kamienicę pod Sowami.
                                                 A zaraz obok, na Jagiellońskiej -skończą kolejną.
                                                                 Tu nie będzie biurowców.