Ale ruch tam był taki, jak na miejskim skrzyżowaniu.
Trudno w tlumie docenić urok gór.
W Zakopanem wypiłam kawę z blogerką Miką, z Pastelowego Kurnika.
Bardzo to było miłe spotkanie, zostało przez Mikę opisane tu:
http://dzikakurawpastelowym.blogspot.fr/2015/08/goscie-cd.html
I już gnaliśmy dalej, do Lanckorony, o której będzie w następnym poście.
\
\
Wracając, zatrzymaliśmy się w Chochołowie.
Przepiękna wieś, z tradycyjną drewniana zabudową.
Jak to możliwe, że byliśmy tam po raz pierwszy w życiu??
Będac tyle razy w Tatrach Zakopanem, Bukowinie.
I muszę przyznać, rację Cudarteńce.
Najlepszą szarlotkę na świecie, serwują w Tatrach.
Tę akurat-na Ornaku.
Warto przejść cała Kościeliską dla tego smaku)))
http://cudartenka.blogspot.fr/search/label/Tatry?updated-max=2015-04-27T12:33:00%2B02:00& max-results=20&start=2&by-date=false
Miłego wieczoru:))