Stoi sobie taka tabliczka na kredensie, ale wiosna niestety-zawróciła;)
Wichury, deszcz ze śniegiem, a przedwczoraj w Strasburgu było tak ciepło...
Marzec, prawdziwy marzec, choć to końcówka lutego;)
Ostatki:)
Jeśli się ostatkowo jeszcze bawicie-to dobrej zabawy:)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Strasburg. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Strasburg. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 28 lutego 2017
czwartek, 19 listopada 2015
Czyżby
miała przyjść zima?
Takie są prognozy. W sobotę ma padać śnieg.
Niech przyjdzie, bo dekoracje świąteczne przy tych temperaturach, które
teraz mamy, wyglądają- cokolwiek zabawnie.
Dziś było plus 16 stopni. Nie dziw, że zakwitła wisienka w moim ogrodzie.
A to kolorowy i anielski Strasburg:)
Rzeczona wisienka..
I witrynka na ukończeniu, uff.
Miłego wieczoru:)
Ps. Bardzo Wam dziękuje za wszystkie dowody sympatii!
piątek, 27 lutego 2015
Strasburg na weekend czyli
ciąg dalszy wycieczki.
Jedną z najładniejszych dzielnic Strasburga jest Petite France, której nazwa
być może pochodzi od: "małej francy", syfilisu-" francuskiej choroby".
Chorujący na kiłę żołnierze byli umieszczani w przytułkach i szpitalach
zlokalizowanych w tej części miasta.
W XV wieku dzielnica zamieszkana przez rybaków
i garbarzy (tanneurs).
Typowy alzacki wzór na obrusie.
I jeszcze zimowo, udekorowane okno.
Z Petite France całkiem blisko jest do średniowiecznej, ażurowej katedry.
Przytulony nieomal do Katedry, Maison Kammerzell z XVI w. zachwyca misternie
rzeźbioną fasadą.
Przed wiekami dom handlarza serem, dziś droga restauracja i hotel.
Akurat trafiliśmy na "koncert " tenora.
Zasłuchani...
To co? Kiedy wpadniecie do Strasburga?;)
Pięknego weekendu Wam życzę!
Jedną z najładniejszych dzielnic Strasburga jest Petite France, której nazwa
być może pochodzi od: "małej francy", syfilisu-" francuskiej choroby".
Chorujący na kiłę żołnierze byli umieszczani w przytułkach i szpitalach
zlokalizowanych w tej części miasta.
W XV wieku dzielnica zamieszkana przez rybaków
i garbarzy (tanneurs).
Typowy alzacki wzór na obrusie.
I jeszcze zimowo, udekorowane okno.
Z Petite France całkiem blisko jest do średniowiecznej, ażurowej katedry.
Przytulony nieomal do Katedry, Maison Kammerzell z XVI w. zachwyca misternie
rzeźbioną fasadą.
Przed wiekami dom handlarza serem, dziś droga restauracja i hotel.
Akurat trafiliśmy na "koncert " tenora.
Zasłuchani...
To co? Kiedy wpadniecie do Strasburga?;)
Pięknego weekendu Wam życzę!
środa, 25 lutego 2015
Oblicza Strasburga cz.1
Zanim o Strasburgu, chciałabym bardzo podziękować za Wasze komentarze
i liczne odwiedziny.
Mijający tydzień był dla mnie trudny, stąd brak czasu i okazji , by do Was wpaść.
Postaram się nadrobić wszelkie "zaległości".
Mam też w planach "Marcowe rozdanie" , na które już Was zapraszam:)
Strasburg, miasto w przeszłości zwane: "miastem tysiąca kościołów".
Kiedyś osada celtycka, dziś siedziba Parlamentu Europejskiego.
Dynamiczne i młode, a równocześnie pełne zabytków.
A skoro to Alzacja , to i wina nie może zabraknąć;)
Może to nie Paryż, ale ubrać też się można
Wszędzie nas dowiozą nowoczesne tramwaje
Można też popłynąć w rejs. Miasto jest oplecione siecią kanałów.
Albo wynająć elektryczny samochód. Stacji ładowania jest coraz więcej.
Rowerzyści, wleźli mi w kadr;)
Skądinąd rower to też popularny w Strasburgu środek lokomocji.
A po spacerze, trzeba koniecznie wpaść na coś słodkiego, do którejś
z tak licznych tu kawiarenek.
Zwłaszcza o tej porze roku, brr:)
W następnym poście pokażę trochę historycznego Strasburga.
Miłego wieczoru:)
i liczne odwiedziny.
Mijający tydzień był dla mnie trudny, stąd brak czasu i okazji , by do Was wpaść.
Postaram się nadrobić wszelkie "zaległości".
Mam też w planach "Marcowe rozdanie" , na które już Was zapraszam:)
Strasburg, miasto w przeszłości zwane: "miastem tysiąca kościołów".
Kiedyś osada celtycka, dziś siedziba Parlamentu Europejskiego.
Dynamiczne i młode, a równocześnie pełne zabytków.
A skoro to Alzacja , to i wina nie może zabraknąć;)
Może to nie Paryż, ale ubrać też się można
Wszędzie nas dowiozą nowoczesne tramwaje
Można też popłynąć w rejs. Miasto jest oplecione siecią kanałów.
Albo wynająć elektryczny samochód. Stacji ładowania jest coraz więcej.
Rowerzyści, wleźli mi w kadr;)
Skądinąd rower to też popularny w Strasburgu środek lokomocji.
A po spacerze, trzeba koniecznie wpaść na coś słodkiego, do którejś
z tak licznych tu kawiarenek.
Zwłaszcza o tej porze roku, brr:)
W następnym poście pokażę trochę historycznego Strasburga.
Miłego wieczoru:)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)