wtorek, 8 sierpnia 2017

Tysiąc kilometrów i dziesięć tysiecy zakrętów...

                                                                 a może i więcej. ;)
                                   Serpentyny wiodły nas od plaż, do wiosek ukrytych w górach.
                                       Nie przypuszczałam nawet, że Peloponez tak nas zachwyci.
                  Do Sparty przyjechaliśmy z Aten. W bardzo ważnym celu. Na ślub greckich przyjaciół.
                      Po hucznym weselu i spakowaniu eleganckich ubrań na dno walizek, ruszyliśmy
                                                                     w wielką podróż.


                     Choć to nie do końca zgode z prawdą, bo jeszcze zanim dotarliśmy do Sparty, już
                                                        mieliśmy na koncie mnóstwo wrażeń.

                 Najpierw dojechaliśmy do miejscowości, w której turyści pojawiają się-głównie zimą.
                                                           Gdy trwa ...sezon narciarski.
                 Dimitsana, położona w Arkadii ( jednej z prowincji Peloponezu)-jest piękna, cicha .
                            Dzięki swemu położeniu (950 m n.p.m.)  daje odetchnąć od upałów.










 


















 






 

















                                                   Jak na Arkadię przystało, kraina jest mlekiem i miodem płynąca;)
                                                             Po drodze mijaliśmy setki kolorowych uli.
                                          





                                                 A sklepowe półki uginają sie od pszczelich produktów.







                                                                       Można też nabyć ule...





                                                              I smakołyki,  w które obfituje Arkadia...
                                                      Suszone owoce, papryki, sery, oliwki, grzyby i orzechy.






                             
                                                   Pszczoły, motyle i inne owady, mają się gdzie pożywić.






















                                                 A i ludzie nie narzekają, bo tawern i kafejek , bez liku...













                                                           CDN...jeśli sie dacie zaprosić;)



32 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Edyta:)))) Dzieki wielkie, buziaki;)A kierunek naprawde wart wziecia pod uwage;)

      Usuń
  2. Nie tylko dam sie, ale wrecz z niecierpliwoscia czekam na ciag dalszy. Z tym, ze ja Grecje zwiedzalabym poza sezonem, kiedy upaly nieco zelzeja, a widze z Twoich relacji, ze warto, bo to piekne okolicznosci. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, dzieki Aniu) Gdyby nie fakt, ze slub mial czerwcowa date, nigdy nie wyruszylibysmy na te wyprawe o tej porze roku. Te 40 stopniowe upaly mocno daly nam w kosc. Ale okolicznosci-zupelnie bajkowe!

      Usuń
  3. Piękna miejscowość. Podoba mi się ten sklep z darami ziemi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, nam tez! Tylko nie moglismy wiele kupic, bo gorac i daleka podroz byla ciagle przed nami.

      Usuń
  4. Zapowiada się wspaniale, więc proszę o dalsze relacje. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Oczywiście, że się dam zaprosić na ciąg dalszy. Wspaniale, że znów tu jesteś i z takimi pięknymi ilustrowanymi opowieściami :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam południe Europy pod każdym względem, mógłbym tam mieszkać do końca swojego życia. Czekam na kolejne relacje ♥ Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do swojego kącika! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie tylko letnie upaly przeszkadzja, cala reszte tez uwielbiam:) Zaraz zajrze do Ciebie Maks:)

      Usuń
  7. Uwielbiam Grecję. I to właśnie taką normalną, a ludzie są wspaniali. Piekne zdjęcia Kasiu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak latwo znimi nawiazac serdeczny kontakt:) dziekuje Beatko;)

      Usuń
  8. Nie wiedziałam, że pasjonują się pszczelarstwem :) Jak zawsze piękne zdjęcia :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od wiekow:) Te wszystkie apiterapie, apikultury:)
      Dzieki Agatko;)

      Usuń
  9. Oesssu, bajka. I żadnych tłumów!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Troche przed sezonem, no i to nie wyspy jednak. Hanus, byly miejsca , gdzie bylismy zupelnie sami, co mnie troche niepokoilo nawet..;)

      Usuń
    2. Następnym razem jadę z Wami. Będziesz spokojniejsza:)))

      Usuń
  10. Pięknie się zapowiada:)))czekam na dalszy ciąg:)))Pozdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Porzadkuje zdjecia, zaraz nowy post, dziekuje:)

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. Hej Kalipso, moze opowiesc Cie ukolysze do spokojnego snu...:) Usciskuje:)

      Usuń
  12. Wspaniała kraina do zwiedzenia. Takie widoki pozwalają odpocząć. Pozdrawiam :-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alicja, nigdy nie przypusczlama, ze bede mozliwosc zwiedzenie innej Grecji, wiec jestem bardzo zadowolona, ze sie stalo. Bo bylo warto;)

      Usuń
  13. Uwielbiam Grecję, a Peloponez mnie zachwycił. Kasiu, czekam na dalsza relację.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam jeszcze wroce;)Dziekuje Lusiu:)

      Usuń
  14. Obejrzałam w odwrotnej kolejności, zachwyt ten sam...

    OdpowiedzUsuń